Niemal 1000 dronów poleciało w kierunku Ukrainy. Kijów odpowiedział ogniem

Świat

Ukraina przeprowadziła jeden z największych ataków dronowych od początku wojny. W nocy z wtorku na środę rosyjskie wojsko miało zestrzelić aż 389 bezzałogowców. Moskwa nie pozostaje dłużna swojemu przeciwnikowi - zdaniem CNN w ciągu jednej doby w kierunku Ukrainy wystrzelone zostało prawie 1000 dronów.

Płonący budynek mieszkalny z ludźmi ewakuującymi mienie na pierwszym planie, z okrągłym wycinkiem pokazującym pożar w obiekcie przemysłowym w tle.
PAP/EPA/MYKOLA TYS / @Gerashchenko_en/X
Ukraina i Rosja kontynuują ataki, w porcie wybuchł pożar

Informację o skali rosyjskich ataków stacja CNN podała we wtorkowe popołudnie, informując, że w ciągu ostatniej doby wojska Władimira Putina przeprowadziły "jeden ze swoich największych ataków" na Ukrainę, wystrzeliwując w kierunku tego kraju prawie 1000 dronów.


Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek na Telegramie, że udało się zestrzelić ponad 500 bezzałogowców. Dodał przy tym, że że wskutek rosyjskich ataków rannych zostało co najmniej 40 osób, w tym pięcioro dzieci. Zginęły co najmniej trzy osoby.

 

ZOBACZ: Ukraina neutralizuje hipersoniczną broń Rosji. Chodzi o Bastion-M i Cyrkony


Zgodnie z relacją Zełenskiego, Rosjanie kontynuują ataki na infrastrukturę energetyczną Ukrainy oraz na budynki mieszkalne. Dodatkowo zaatakowane zostało historyczne centrum Lwowa. "W kościele św. Andrzeja we Lwowie wybuchł pożar. Jego historia sięga początku XVII wieku (...). To absolutna deprawacja i tylko takim ludziom jak Putin może się to podobać" - podsumował Zełenski.

Ukraińcy wystrzelili setki dronów. W kluczowym porcie wybuchł pożar

Agencja AFP wskazała, że Ukraińcy nie pozostają dłużni swojemu wrogowi i również kontynuują ataki. Rosyjskie wojsko poinformowało o zestrzeleniu w nocy z wtorku na środę 389 ukraińskich dronów, określając atak jako "jeden z największych" od początku wojny. Incydenty te miały miejsce głównie w obwodach briańskim, biełgorodzki i kurskim.


Ataki dronów wymierzone były także w obwody moskiewski i leningradzki, gdzie zaatakowano ważny port Ust-Ługa, położony nad rzeką Ługą w pobliżu jej ujścia do Zatoki Fińskiej. Obiekt jest jednym z kluczowych ośrodków eksportowych Rosji - obsługuje m.in. transport ropy, węgla i nawozów.

 

 

 

 

Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował na Telegramie, że po tym, jak drony uderzyły w port, na miejscu wybuchł pożar. Niezwłocznie rozpoczęły się działania gaśnicze. Jak przekazał Drozdenko po kilku godzinach, ogień został opanowany. Nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.

Ukraińcy uderzyli na terytorium Rosji. Doszło do przerw w dostawie wody i prądu

Wiaczesław Gładkow, gubernator obwodu biełgorodzkiego, w nocy informował o zagrożeniu rakietowym i zaapelował do mieszkańców, aby ukryli się w piwnicach.

 

W poniedziałkowy poranek Gładkow przekazał, że w Biełgorodzie doszło do uszkodzenia instalacji elektrycznej oraz kilku budynków mieszkalnych. Podobne zniszczenia miały miejsce także w paru okolicznych miejscowościach. Nastąpiły przerwy w dostawach prądu i wody.

 

ZOBACZ: Ukraina pewna ws. działań Rosji. "Mamy niepodważalne dane"

 

Gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow poinformował z kolei w środę, że w wyniku ataku ukraińskich dronów w jego regionie uszkodzonych zostało kilka budynków mieszkalnych oraz samochodów. Nikt nie został ranny.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie