Leczenie w szpitalu bez hospitalizacji. Resort szuka sposobów na cięcia
Świadczenia szpitalne realizowane bez formalnej hospitalizacji - taki pomysł na zwiększenie dostępności usług medycznych i optymalizację kosztów przedstawiło Ministerstwo Zdrowia. Projekt nowego rozporządzenia stanowi, że pacjenci, którzy w szpitalu spędzą mniej niż 12 godzin i w tym czasie otrzymają świadczenia, nie będą musieli być rejestrowani na wielodniowe leczenie.

Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego stanowi, że ci z pacjentów, którzy muszą otrzymać świadczenia realizowane w szpitalu, będą mogli je otrzymać bez formalnej rejestracji w placówce. Warunkiem jest hospitalizacja krótsza niż 12 godzin.
ZOBACZ: Maciej Berek wywołał burzę. "Co za bezduszna postać"
"To od decyzji klinicznej będzie zależało, w jakim trybie pacjent będzie przyjęty" - podało ministerstwo. Według resortu nowy tryb leczenia pozwoli "lepiej wykorzystywać kadry, poprawić dostępność do świadczeń i zwiększyć efektywność kosztową".
Pobyt w szpitalu bez hospitalizacji. Nowy pomysł Ministerstwa Zdrowia
Według ministerstwa nie wszyscy pacjenci, którzy muszą otrzymać świadczenie realizowane w szpitalu, wymagają wielodniowej hospitalizacji. Konieczne jest natomiast zapewnienie dostępu kadry medycznej i sprzętu i właśnie w takich przypadkach stosowany może być 12-godzinny pobyt w szpitalu bez formalnej hospitalizacji.
ZOBACZ: "To będzie tylko kolejny bałagan". Joanna Mucha uderza w pomysł Lewicy
Decydować o zastosowaniu nowego trybu leczenia decydować mają lekarze. Ponadto rozporządzenie stanowi, że w razie konieczności pacjentowi przyjętemu bez formalnej hospitalizacji będzie można w razie konieczności zapewnić całodobową opiekę.
Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że projekt rozporządzenia będzie procedowany w trybie przyśpieszonym. Resort skrócił czas konsultacji i opiniowania, tak aby zmiany mogły wejść w życie od 1 lipca.
Nowy trybu leczenia pobyt w szpitalach. Zmiany możliwe od lipca
Wpływy do Narodowego Funduszu Zdrowia w 2026 r. wyniosą 217,4 mld zł, z czego 184,3 mld zł pochodzić będzie ze składek zdrowotnych, a 26 mld zł z dotacji z budżetu państwa - 26 mld zł. Mimo to szacuje się, że deficyt NFZ w 2026 r. wyniesie 23 mld zł.
ZOBACZ: Ostra wymiana zdań między Boguckim a Arłukowiczem. "Jak panu nie wstyd jako lekarzowi?"
W poniedziałek NFZ zapowiedział, że ograniczy finansowanie takich badań, jak m.in. gastroskopia, rezonans magnetyczny czy tomografia. Zamiast dotychczasowych 100 proc. NFZ będzie finansował 40 proc. kosztów badań wykonanych ponad liczbę przewidzianą w kontrakcie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej