Niepokojące sygnały. Kościół zdecydował ws. obchodów Wielkanocy
Wielkanoc w Jerozolimie w tym roku będzie wyglądać zupełnie inaczej. W cieniu narastającego konfliktu na Bliskim Wschodzie Kościół podjął bezprecedensową decyzję o odwołaniu jednego z najważniejszych wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Ograniczenia dotkną również innych aspektów obchodów.

Łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa ogłosił odwołanie najważniejszych publicznych celebracji. Decyzja została podjęta ze względu na brak poprawy sytuacji bezpieczeństwa oraz po konsultacjach z władzami i innymi Kościołami chrześcijańskimi.
Jak informuje Vatican News najbardziej symboliczne wydarzenie - procesja Niedzieli Palmowej z Góry Oliwnej do Jerozolimy - nie odbędzie się. To jedno z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń religijnych w regionie.
ZOBACZ: Wielki Piątek, jeden z najważniejszych dni w kalendarzu liturgicznym. Co może katolik?
Również Msza Krzyżma została przesunięta na nieokreślony termin. Kościoły pozostaną otwarte, jednak udział wiernych w liturgiach będzie znacząco ograniczony. Oznacza to, że tysiące wiernych, w tym Polacy planujący pielgrzymki do Ziemi Świętej, prawdopodbnie nie będą mogli uczestniczyć w tradycyjnych uroczystościach.
Jest to pierwsza taka sytuacja w historii. - Wielka dwuskrzydłowa brama, która od setek lat strzeże wejścia do Grobu Świętego, nigdy wcześniej nie była zamknięta na tak długo - przypomniał o. Ibrahim Faltas, zakonnik z Franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej.
Bliski Wschód w ogniu. Kościół zmuszony zmienić wielkanocną tradycję
Bliski Wschód od kilku tygodni pogrążony jest w gwałtownym konflikcie. Po ataku Izraela i USA na Iran z 28 lutego, w którym zginęło co najmniej 1400 osób, a ponad 18,5 tysiąca zostało rannych, region znalazł się w stanie głębokiej destabilizacji. Równolegle Izrael prowadzi intensywne działania przeciwko Hezbollahowi w Libanie. Według władz w Bejrucie tylko w ostatnim czasie zginęło tam ponad 850 osób, a około 800 tysięcy ludzi zostało zmuszonych do ucieczki ze swoich domów.
Jak podkreśla patriarcha, sytuacja zmienia się z dnia na dzień, co wymaga ciągłej koordynacji działań. - Do trudów czasu wojny dołącza dziś także ból niemożności wspólnego przeżycia Wielkanocy - zaznaczył kard. Pizzaballa.
ZOBACZ: Papież Leon XIV apeluje ws. Bliskiego Wschodu. "To skandal"
W obliczu zagrożenia wierni zostali wezwani do duchowej jedności poprzez modlitwę. Szczególnym momentem ma być wspólny różaniec zaplanowany na 28 marca, który mimo fizycznego rozproszenia, ma połączyć chrześcijan na całym świecie. Hierarcha podkreślił, że nawet modlitwa przeżywana indywidualnie ma tę samą siłę i znaczenie.
Mimo dramatycznych okoliczności przesłanie patriarchy pozostaje pełne nadziei. Wielkanoc - jak przypomina - jest symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią i światła nad ciemnością. - Żadna ciemność, nawet ta wojny, nie ma ostatniego słowa - podkreślił, wskazując na pusty grób Chrystusa jako źródło nadziei dla świata dotkniętego przemocą.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej