Izrael ostrzega przed nową bronią Iranu. "Może sięgnąć Londynu, Paryża, Berlina"

Świat

Iran po raz pierwszy użył pocisków balistycznych dalekiego zasięgu - przekazało izraelskie wojsko. Według Tel Awiwu pociski, które wykorzystał Teheran, mają zasięg około 4 tys. km i mogą razić cele chociażby w Europie. "Terrorystyczny reżim stanowi globalne zagrożenie. Teraz z użyciem pocisków, które mogą sięgnąć Londynu, Paryża lub Berlina" - przekazała izraelskie wojsko.

Mapa przedstawiająca Iran otoczony koncentrycznymi okręgami symbolizującymi zasięg pocisków balistycznych, obejmujący Europę, Azję i Afrykę, obok zdjęcie nocne z widocznym światłem na niebie.
X/IDF, X/IRNA
Izrael oskarża Iran o użycie pocisków balistycznych dalekiego zasięgu

Iran, według Izraela, po raz pierwszy od wybuchu wojny 28 lutego użył pocisków balistycznych dalekiego zasięgu. Do wpisu w mediach społecznościowych Siły Obronne Izraela (IDF) załączyły mapę zasięgu, która obejmuje niemal całą Europę oraz znaczną część Azji i Afryki.

Izrael oskarża Iran o użycie nowej broni. "Mogą sięgnąć Londynu, Paryża, Berlina"

"Podczas operacji Wschodzący Lew (wojny dwunastodniowej - red.) w czerwcu 2025 roku Siły Obronne Izraela ujawniły, że reżim irański zamierza opracować pociski o zasięgu 4000 km, które stanowią zagrożenie dla dziesiątek krajów w Europie, Azji i Afryce. Reżim irański zaprzeczył tym doniesieniom" - czytamy w komunikacie izraelskiego wojska.

 

ZOBACZ: Iran grozi atakiem na Ukrainę. "Uzasadniony cel"

 

Według Izraela władza w Teheranie używa teraz rakiet na cele zlokalizowane w regionie Bliskiego Wschodu, ale pozwalają one razić cele także znacznie bardziej oddalone od Iranu. "Mówiliśmy to: irański reżim terrorystyczny stanowi globalne zagrożenie. Teraz, z pociskami, które mogą dosięgnąć Londynu, Paryża czy Berlina" - wyliczyły IDF.

 

Izraelskie wojsko nie sprecyzowało, w jakich atakach zostały wykorzystane irańskie pociski dalekiego zasięgu, nie podały też żadnych ich parametrów poza zasięgiem. "Irański reżim terrorystyczny przeprowadził ataki na 12 krajów w regionie i rozwija zdolności, które stanowią znacznie szersze zagrożenie" - przekazała armia Izraela.

Iran zaatakował miasto Dimona. W pobliżu znajduje się reaktor jądrowy

W sobotę Iran zaatakował miasto Dimona. Obrona przeciwlotnicza Izraela nie strąciła pocisku, który uderzył w budynek należący do miasta. Według informacji podanych przez "Jerusalem Post" ranne zostały 54 osoby, w tym jedna ciężko. Nagranie z ataku opublikowała irańska agencja prasowa IRNA.

 

 

Nie ma potwierdzenia, że w Dimonę uderzył nowy pocisk balistyczny Iranu. Armia deklaruje, że "incydent zostanie zbadany" jednak obawy wzbudził także fakt, że w nieopodal miasta znajduje się Centrum Badań Jądrowych im. Szimona Peresa. Atak potwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.

 

"MAEA jest świadoma doniesień o incydencie w mieście Dimona w Izraelu, w którym doszło do uderzenia pocisku rakietowego, i nie otrzymała żadnych informacji o uszkodzeniu ośrodka badań jądrowych na Negewie. Informacje z państw regionu wskazują, że nie wykryto żadnych nieprawidłowych poziomów promieniowania" - podała Agencja, zapewniając, iż monitoruje sytuację. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie