Chwile grozy nad stawem. Auto wpadło do wody, w środku cztery osoby

Polska

Samochód osobowy wpadł w piątkowy wieczór do stawu w Bestwinie (woj. śląskie). W pojeździe podróżowały cztery osoby, jednak nikomu nic się nie stało. Pomocy udzielili świadkowie zdarzenia. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej, w tym grupa wodno-nurkowa, zespoły ratownictwa medycznego i policja. Służby zaapelowały o ostrożność.

Przewrócony niebieski samochód osobowy na poboczu drogi nocą, obok widoczny wóz strażacki z włączonymi sygnałami świetlnymi.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej/Facebook
Samochód osobowy wpadł do stawu w Bestwinie

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej przekazała, że do zdarzenia doszło w piątek tuż po godz. 20 na ul. gen. Józefa Hallera w Bestwinie (woj. śląskie).

 

 

W pojeździe przebywały cztery osoby - dwóch mężczyzna oraz dwie kobiety. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Przed przybyciem służb w wydobyciu wszystkich osób pomogli świadkowie zdarzenia.

Śląskie: Samochód wpadł do stawu

"Na miejscu działania prowadziło pięć zastępów straży pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policja" - napisała w mediach społecznościowych straż pożarna.

 

ZOBACZ: Dramat na stawie. Żona wpadła do przerębla. Trzymał ją mąż, mając złamaną nogę

 

Służby zaapelowały do kierowców o zachowanie ostrożności podczas prowadzenia pojazdów.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marcin Boniecki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie