"Istnienie wiele możliwości". Tajemnicza wypowiedź Netanjahu ws. Iranu
- Rewolucji nie da się przeprowadzić z powietrza - powiedział premier Izraela Binjamin Netanjahu na konferencji prasowej, którą zorganizowano w 20. dniu wojny na Bliskim Wschodzie. Polityk odniósł się także do ataku na największe znane złoże gazu na świecie.

- Często mówi się, że nie da się wygrać i nie da się przeprowadzić rewolucji z powietrza. To prawda. Nie da się tego zrobić tylko z powietrza. Można zrobić wiele rzeczy z powietrza i to robimy, ale musi być także element lądowy. Istnieje wiele możliwości realizacji tego komponentu naziemnego, ale pozwolę sobie nie dzielić się z wami wszystkimi tymi możliwościami - powiedział Binjamin Netanjahu na czwartkowej konferencji prasowej, odpowiadając na pytanie zagranicznego dziennikarza.
Prezydent USA Donald Trump, zapytany wcześniej o wysłanie wojsk lądowych do Iranu, odpowiedział w niejednoznaczny sposób. - Nie, nigdzie nie wysyłam wojsk. Gdybym wysyłał, na pewno bym ci nie powiedział, ale nie wysyłam wojsk - oświadczył amerykański przywódca w czwartek podczas spotkania z premier Japonii Sanae Takaichi w Białym Domu.
Uderzenie w złoże South Pars. "Izrael nie przeprowadzi więcej ataków, chyba że..."
Biniamin Netanjahu potwierdził, że środowy atak, w wyniku którego doszło do pożaru w głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, został przeprowadzony przez siły izraelskie.
Prezydent USA zapewnił w środę wieczorem, że nie wiedział o izraelskim uderzeniu na irańskie złoże gazowe South Pars. Jednak dziennik "Wall Street Journal" przekazał, powołując się na przedstawicieli władz amerykańskich, że Trump wydał zgodę na środową izraelską operację.
ZOBACZ: Binjamin Netanjahu nie żyje? Odpowiedział nagraniem z kawiarni
Złoże South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
Netanjahu zaznaczył, że Izrael przystał na prośbę prezydenta USA, żeby nie przeprowadzać dalszych ataków na irańskie złoża gazu.
"IZRAEL NIE PRZEPROWADZI WIĘCEJ ATAKÓW na to niezwykle ważne i cenne złoże South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. W takim przypadku USA, za pomocą i zgodą Izraela albo bez, wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział" - napisał Trump w serwisie Truth Social.
Wojna na Bliskim Wschodzie
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Iran zablokował też, w reakcji na ataki, cieśninę Ormuz, kluczowy dla handlu ropą szlak, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych.
ZOBACZ: Netanjahu nie chce obalić reżimu w Iranie? Izraelscy wojskowi ujawniają plany
Prezydent USA ponowił w niedzielę wezwanie, by inne państwa dołączyły do operacji mającej na celu udrożnienie blokowanej przez Iran cieśniny Ormuz.
Według niezależnych źródeł w nalotach na Iran zginęło około 1400 irańskich cywilów, 3,2 mln osób zostało tymczasowo przesiedlonych, a ponadto uszkodzono prawie 22 tys. budynków cywilnych.
W atakach odwetowych Iranu śmierć poniosło około 50 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy i 17 izraelskich cywilów. Głównymi celami tych uderzeń są Izrael oraz państwa regionu Zatoki Perskiej, gdzie znajdują się instalacje wojskowe USA.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej