Żywy opos w sklepie z pamiątkami. Usiadł obok pluszowych zabawek
Żywy opos australijski niespodziewanie pojawił się w sklepie z pamiątkami na lotnisku Hobart. Jeden z klientów zauważył zwierzę wśród pluszowych zabawek. Zdradził go ruch gałek ocznych.

Podróżujący przez port lotniczy Hobart w Tasmanii (najmniejszy stan w Australii) w środę podczas ostatnich lotniskowych zakupów mogli wpaść w niemałe zdumienie.
W sklepie z lokalnymi pamiątkami pojawił się niespodziewany gość. Na półce z pluszowymi zabawkami jeden ze stworków wyróżniał się bardziej - w pewnym momencie zaczął poruszać oczami.
Jak się okazało, w towarzystwie pluszowych kangurów i innych ssaków zasiadł żywy opos australijski.
Australia. Tajemniczy gość odwiedził lotnisko
Zwierzę zauważył jeden z klientów stoiska - poinformował w czwartek kierownik ds. sprzedaży detalicznej na lotnisku, Liam Bloomfield.
ZOBACZ: "Powietrzny most dla zwierząt". Dziesiątki psów i kotów ewakuowano z Bliskiego Wschodu
Na innych półkach obok oposa znajdowały się torbacze oraz psy dingo. Jak podaje AP, w sekcji poświęconej kangurom, znajdowały się także diabły tasmańskie - drapieżniki, które stały się inspiracją dla Taza, zadziornego zwierzaka znanego z kreskówek.
Opos na lotnisku. Pracownica pokazała nagranie
Jak można się spodziewać, oposowi nie spodobało się zainteresowanie ludzi i w pewnej chwili opuścił sklep. Jednej z pracownic udało się nagrać go telefonem.
Opos został bezpiecznie wyprowadzony z terenu lotniska. Zostawił jednak za sobą wiele pytań. Między innymi o to, jak udało mu się dostać do sklepu?
Źródło: AP
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej