"Nie ma już zdolności". Netanjahu zabrał głos ws. wojny w Iranie

Świat

- Iran nie ma już zdolności do wzbogacania uranu ani produkcji rakiet balistycznych po 20 dniach amerykańsko-izraelskich ataków powietrznych - powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej premier Izraela Binjamin Netanjahu. Dodał on, że jego siły "wygrywają, a Iran jest dziesiątkowany".

Premier Izraela Benjamin Netanjahu przemawia, obok widok zniszczonego budynku z panoramą miasta w tle.
PAP/EPA/ABIR SULTAN / PAP/EPA/RONEN ZVULUN / POOL
Premier Izraela Benjamin Netanjahu o wojnie z Iranem. "Nie ma już zdolności do wzbogacania uranu"

Binjamin Netanjahu w trakcie czwartkowej konferencji prasowej zabrał głos w sprawie toczącej się wojny na Bliskim Wschodzie. Cytowany przez agencję Reutera premier Izraela ocenił, że obecnie niszczone są "fabryki wytwarzające komponenty do produkcji rakiet balistycznych oraz broni jądrowej, którą próbuje wyprodukować Iran".

 

ZOBACZ: Wielkie okręty Iranu rozerwane na strzępy. Radość w Kijowie

 

Polityk zaznaczył przy tym, że siły izraelsko-amerykańskie "wygrywają" tę wojnę, a Iran "jest dziesiątkowany". Dodał, że po 20 dniach przeprowadzania ataków z powietrza kraj ten "nie ma już zdolności do wzbogacania uranu ani produkcji rakiet balistycznych". Jak zauważyła agencja Reutera, Netanjahu nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających tę tezę.

 

Premier Izraela oświadczył przy tym, że irański arsenał rakietowy i dronów jest masowo osłabiany i zostanie zniszczony.

Netanjahu zachęca Irańczyków do wyjścia na ulicę i obalenia reżimu. "To od nich zależy"

Netanjahu wypowiedział się również na temat potencjalnego obalenia reżimu w Iranie, co było jednym z deklarowanych przez Stany Zjednoczone celów ataku. Jak stwierdził, po blisko trzech tygodniach prowadzenia wojny wciąż jest za wcześnie, aby powiedzieć, czy Irańczycy wyjdą na ulice, by spróbować zmienić władzę w kraju. 

 

- To od Irańczyków zależy, by wyrazić taką wolę, by wybrać moment i stanąć na wysokości zadania - ocenił izraelski premier.

 

ZOBACZ: "Nie wysyłam wojsk". Zdecydowana deklaracja Donalda Trumpa ws. Iranu

 

Polityk dodał, że choć do tej pory wojna prowadzona była za pomocą ataków powietrznych, to musi zaistnieć także "komponent lądowy". W czwartek wątek ten został poruszony również przez Donalda Trumpa, który zapowiedział, że nie wyśle wojsk lądowych do Iranu. Później dodał jednak, że "nie należy za bardzo sygnalizować swoich intencji z wyprzedzeniem".

USA i Izrael przeprowadziły "atak prewencyjny" na Iran. W tle program nuklearny

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego, uzasadniając swój "atak prewencyjny" koniecznością neutralizacji zagrożenia ze strony Iranu, który miał rozwijać swój potencjał nuklearny. W wyniku działań przeprowadzonych tego dnia śmierć poniósł ówczesny Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei

 

ZOBACZ: USA uderzyły na Iran zupełnie nowymi i potężnymi bombami

 

W reakcji na amerykańsko-izraelskie uderzenie Teheran przeprowadził ataki odwetowe, uderzając w Izrael i amerykańskie bazy w kilku krajach regionu. Dodatkowo zadecydowano o zamknięciu cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 proc. światowej ropy naftowej.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie