Gondola urwała się z liny, jedna osoba zginęła. Tragiczny wypadek w Szwajcarii
Jedna osoba zginęła w wypadku, do którego doszło w środę w szwajcarskim kurorcie narciarskim Titlis w Engelbergu - poinformowała lokalna gazeta "20 Minuten". Jedna z gondol urwała się z liny, a następnie uderzyła o ziemię. Koziołkując po zboczu, stoczyła się do podnóża góry. Wypadek uchwycono na nagraniu.

Szwajcarska gazeta "20 Minuten" podała, że wypadek miał miejsce w środę między godziną 11:00 a 11:10. W pewnym momencie gondola urwała się z liny, a następnie uderzyła o zaśnieżone zbocze. Później koziołkując, stoczyła się do podnóża góry.
Na miejscu interweniowała Szwajcarska Służba Ratownictwa Lotniczego. W operacji brał udział jeden helikopter. Do rozbitej gondoli miało podbiec także parę osób postronnych. Mimo podjętej reanimacji życia jednej z osób znajdujących się w kabinie nie udało się uratować. Tożsamość ofiary nie została jeszcze ujawniona.
Tragiczny wypadek w szwajcarskim kurorcie. Nie żyje jedna osoba
Rzeczniczka kolejek górskich Titlis przekazała "20 Minuten" tuż przed godziną 14, że ewakuacja pozostałych pasażerów gondoli została rozpoczęta. Jak podała gazeta, która na bieżąco aktualizuje informacje o wypadku, obecnie nie wiadomo, ile osób zostało poszkodowanych.
ZOBACZ: Najpierw walczyli, a potem handlowali bronią z frontu. Akcja służb w Ukrainie
Zdaniem agencji Reutera tragiczny wypadek miał miejsce w ośrodku narciarskim w gminie Engelberg, położonej w pobliżu granicy kantonalnej między Obwalden a Nidwalden. Meteo Switzerland poinformowało, ze w chwili zdarzenia na miejscu panował silny wiatr o prędkości do ok. 85 km/h.
Gondola urwała się z liny. Tragedia w Szwajcarii
Jak opisuje "The Daily Mail", pomimo niesprzyjających warunków niektóre wyciągi na terenie szwajcarskiego kurortu narciarskiego Titlis nadal były czynne. Zdaniem brytyjskiej gazety gondole wznoszą się na wysokość do 3 238 metrów.
"20 Minuten" wskazało dodatkowo, że obecnie wyciąg Titlis Xpress Trübsee–Stand jest zamknięty z powodu silnych powiewów wiatru.
ZOBACZ: "Serce wyraźnie wyprzedziło rozsądek". 44-latek stanie przed sądem
Informacje o trudnych warunkach pogodowych w regionie potwierdzili świadkowie zdarzenia, cytowani przez "The Daily Mail". Jak stwierdził jeden z nich, "wiatr był silny". - Potem nastąpiło szarpnięcie i lina się poruszyła. W końcu gondola się rozbiła - opisywał.
Kolejny świadek poinformował, iż akcja reanimacyjna prowadzona po wypadku trwała 30 minut.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej