"Z uwagi na szacunek i sympatię". Sikorski zabrał głos ws. apelu Trumpa
- Trochę niepokoi, że prezydent Trump mówi o NATO jako "oni", jako Europa, a nie jako "my". Są procedury, z moich informacji wynika, że w NATO jeszcze nie zostały uruchomione - powiedział podczas konferencji w Brukseli wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. To komentarz do wypowiedzi prezydenta USA, który zaapelował do sojuszników, aby włączyli się w działania na rzecz otwarcia cieśniny Ormuz.

W rozmowie telefonicznej z "Financial Times" Donald Trump zaapelował do sojuszników z Europy o przyłączenie się do amerykańskich działań wojennych w Iranie. Podkreślił przy tym, że Stary Kontynent i Chiny są - w odróżnieniu od USA - silnie uzależnione od ropy z Zatoki Perskiej.
Zapytany o tę wypowiedź szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przyznał, że "to świeża sprawa" i w rządzie "nie było jeszcze dyskusji na ten temat".
Sikorski odpowiada Trumpowi. "Będziemy to rozważać"
- Jeżeli pojawi się wniosek do NATO, by dyskutować o ochronie cieśniny Ormuz, to z uwagi na szacunek i sympatię dla naszego amerykańskiego sojusznika będziemy to rozważać - zaznaczył polityk.
ZOBACZ: Trump żąda wsparcia sojuszników. "Jeśli nie pomogą, NATO czeka bardzo zła przyszłość"
Przypomniał też, że kilka irańskich rakiet uderzyło w terytorium będącej członkiem NATO Turcji. - Więc Turcja oczywiście miałaby prawo do prośby o dyskusję w ramach artykułu czwartego (chodzi o wspólną konsultację państw NATO, gdy zagrożone jest jedno z nich - red.). Tak jak wtedy, gdy na nas czy na Estonię leciały rosyjskie drony czy myśliwce - powiedział.
- Natomiast (...) prezydent Nawrocki już wykluczył udział Wojska Polskiego w tej operacji - zauważył Sikorski.
Sikorski o polexicie. "Oblanie testu na patriotyzm"
Minister odniósł się również do dyskusji o ewentualnym polexicie. Stwierdził, że kiedy dwa tygodnie temu podczas swojego expose ostrzegał przed nim, niektórzy politycy mówili, że "wymyślił sobie temat", tymczasem - jak zauważył - niektórzy ludzie w kraju już dają się nabrać na retorykę, jakoby UE była większym zagrożeniem dla naszego kraju od przywódcy Rosji.
ZOBACZ: Trump wskazał jedną z "broni" Iranu. "Znany jest jako mistrz"
- Rząd brytyjski ogłaszając referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej też mówił, że absolutnie jest przeciwny wyjściu. A jednak wyszli. Można tak nakręcić emocje, można tyle nakłamać o Unii Europejskiej, że ludzie w to uwierzą - ocenił Sikorski. Wicepremier dodał, że to pokazuje, iż nie wolno grać z opinią publiczną i że należy budować wiedzę o Unii Europejskiej, a nie ścigać się na kłamstwa o niej.
- To, że politycy straszą Polaków jakimś hipotetycznym, teoretycznym zagrożeniem ze strony Unii Europejskiej, wtedy gdy mamy prawdziwe zagrożenie ze strony (przywódcy Rosji Władimira Putina - red.) (...) jest oblaniem testu na patriotyzm, jest zachowaniem w najgorszych standardach XVIII-wiecznego warcholstwa - ocenił polityk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej