Ukraina ma nową broń dalekiego zasięgu. Ogłasza testy na "ukochanych" sąsiadach
"Przechodzimy do testów na naszych sąsiadach" - ogłosił ukraiński producent rakiet Fire Point. Firma zasugerowała ataki rakietami balistycznymi FP-7 na Rosję, ironicznie nazywając wrogie wojska "ukochanymi". To nowa broń, której zasięg jest zbliżony do możliwości amerykańskich pocisków ATACMS.

Jak zaznacza serwis NV, Ukraina rozwija pocisk FP-7, który jest podobny do amerykańskich ATACMS, lecz jego produkcja kosztuje kilkukrotnie mniej. Producentem jest założony w 2021 roku start-up zbrojeniowy Fire Point.
Współzałożyciel firmy i główny projektant Denys Shtilierman podkreśla, że zasięg nowego pocisku wynosi do 300 kilometrów, w zależności od masy głowicy. Wskazał również, że jego przedsiębiorstwo samo produkuje wszystkie elementy rakiety, ale głowica powstaje za zamówienie.
Ukraina ma nową rakietę. "Testujemy na sąsiadach"
- Odbył się już lot. Teraz przechodzimy do testów na naszych "ukochanych" sąsiadach - powiedział Shtilierman w wywiadzie dla telewizji 24 Kanał. Wyjaśnił również, że formalnie rakieta jest w dokumentach dronem, ponieważ taki zabieg przyspiesza procedury biurokratyczne.
ZOBACZ: Samolot Rosji nad Bałtykiem. Akcja polskich myśliwców MiG-29
Technicznie FP-7 jest "klonem" radzieckich pocisków 48N6 - tłumaczą producenci. To rakiety, które Rosja obecnie wykorzystuje w systemach obrony powietrznej S-400. Różnica jest jednak taka, że FP-7 posiada inny system naprowadzania i sterowania lotem.
Jednocześnie w pocisku wprowadzono zmiany konstrukcyjne, wykorzystano materiały kompozytowe, które zmniejszają masę pocisku i dzięki temu zwiększa się jego zasięg.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej