Rosja gromadzi siły na kierunku Słowiańska. Eksperci mówią o ofensywie
Rosjanie najprawdopodobniej przygotowują personel i sprzęt pancerny do ofensywy w kierunku Słowiańska - alarmuje ukraiński serwis TSN, który powołuje się na doniesienia z armii. Siły Kijowa zaobserwowały niepokojące ruchy wojsk rosyjskich na strategicznym odcinku frontu.

Według zebranych danych, rosyjskie wojska wzmocniły presję, stosując taktykę małych grup. Z wstępnych informacji wynika, że trwa przygotowanie personelu i sprzętu pancernego do prawdopodobnej ofensywy - przekazała na Facebooku 81. Samodzielna Brygada Powietrznodesantowa "Słobozhańska".
"Wraz z nadejściem słonecznej pogody unikają przemieszczania się w ciągu dnia, za to zwiększają aktywność w nocy. Do przemieszczania się armia wykorzystuje płaszcze odporne na termowizję oraz ukształtowanie terenu" - wyjaśnili wojskowi.
Ekspert wojskowy: Rosjanie mają zasoby do ofensywy
Ekspert wojskowy i były rzecznik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Władysław Selezniow o wiosenno-letniej ofensywie rosyjskich okupantów z terytorium Federacji Rosyjskiej i z okupowanych terytoriów Ukrainy mówi następująco: "To, że Rosjanie dysponują zasobami do kontynuowania kampanii ofensywnej, jest oczywiste. Ale mowa jest o kontynuacji, a nie o nowej kampanii ofensywnej. Ofensywa Rosjan trwa de facto od połowy października 2023 roku. Zmieniają się kierunki i skala, ale armia rosyjska atakuje".
Według Selezniowa pod koniec kwietnia, kiedy zaczyna pojawiać się pierwsza "zielonka" (zielone liście - red.), Rosjanie mogą zintensyfikować swoje działania bojowe na polu walki.
ZOBACZ: Ukraińskie miasto zaatakowane bombami. Są zabici i ranni
"Ich priorytetem jest przejęcie aglomeracji miejskiej Słowiańsk-Kramatorsk-Drużkivka-Kostiantynów. Myślę, że będą działać właśnie tam, wykorzystując trzy przyczółki" - mówi analityk.
Wojna w Ukrainie. Ogromna grupa Rosjan w okolicy Pokrowska
Analityk przeanalizował sytuację, która może się pojawić w przypadku chwilowej utraty kontroli nad miastami Pokrowsk i Mirnohrad w obwodzie donieckim.
Według niego na tym kierunku skupia się ogromna grupa wroga licząca około 150 tysięcy wojskowych. W przypadku zajęcia tych miast Rosjanie mogą zmienić kierunek ataku.
ZOBACZ: Rosyjski okręt blisko kraju NATO. Śledzili go przez kilka dni
W rejonie Pokrowska rosyjscy okupanci nadal atakują małymi piechotnymi grupami szturmowymi, które są konsekwentnie niszczone przez Siły Obrony, co świadczy o posiadaniu przez wroga dużych rezerw siły ludzkiej.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej