Węgry nie chcą zwrócić Ukrainie złota i milionów. W tle "tajne zbieranie informacji"

Świat

Węgierska partia rządząca zaproponowała, aby na dwa miesiące zatrzymać gotówkę i złoto skonfiskowane z ukraińskich pojazdów. Łącznie chodzi o kilkadziesiąt milionów dolarów. Ukraina oskarża Węgry o kradzież. Z kolei Budapeszt twierdzi, że sprawa wymaga dokładnego zbadania i sugeruje, że Kijów dopuścił się prania pieniędzy.

Złote sztabki na pierwszym planie, za nimi widoczna flaga Węgier i grupa mężczyzn siedzących przy stole.
PAP/EPA/AKOS KAISER / HANDOUT; Unsplash/Jingming Pan
Węgry zatrzymały pieniądze i złoto skonfiskowane Ukraińcom, zamierzają przechować je przez dwa miesiące

Fidesz - węgierska partia rządząca - w poniedziałek zaproponowała parlamentowi, aby na dwa miesiące zatrzymać pieniądze i złoto skonfiskowane siedmiorgu Ukraińcom, ujętym w ubiegłym tygodniu na terytorium Węgier. Projekt może zostać zatwierdzony we wtorek.

 

Chodzi o zatrzymanie 40 mln dolarów, 35 mln euro i dziewięciu kilogramów złota, które przewożono z Austrii do Ukrainy.

 

Zgodnie z projektem ustawy Węgry zaczną "tajne zbieranie informacji", aby ustalić "tożsamość kurierów, ich możliwe powiązanie z organizacjami przestępczymi, a także konsekwencje transportu dla bezpieczeństwa narodowego Węgier".

Węgry nie chcą zwracać pieniędzy Ukrainie. Przeprowadzą śledztwo

W ubiegły piątek szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha podał, że na Węgrzech wzięto za zakładników siedmioro Ukraińców z Oszczadbanku. Kijów oskarżył Budapeszt o celowe działanie związane z konfliktem po wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń.

 

- Chcemy wiedzieć, co Ukraińcy robią z tą ogromną sumą pieniędzy - tłumaczył premier Węgier Viktor Orban na wydarzeniu kampanijnym przed wyborami 12 kwietnia. - Zajmiemy się losem skonfiskowanych pieniędzy, gdy dowiemy się, czym one są - mówił.

 

ZOBACZ: Węgry zatrzymały transport gotówki. Ukraina: Na złodzieju czapka gore

 

"Węgry wpadły w spiralę bezprawia" - zareagował w poniedziałek na platformie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. "Po kradzieży pieniędzy z ukraińskiego banku państwowego teraz proponują projekt ustawy mający na celu 'zalegalizowanie' nielegalnego przejęcia. Jest to de facto uznanie, że działania Węgier nie mają żadnych podstaw prawnych" - dodał.

 

Przedstawiciel rządu w Kijowie zapewnił, że Ukraina pociągnie do odpowiedzialności wszystkie osoby zamieszane w sprawę "nie tylko kradzieży, ale przede wszystkim brutalnego traktowania siedmiu obywateli Ukrainy".

Budapeszt oczekuje wyjaśnień. Szijjarto pisał o większych kwotach

Siedmiu Ukraińców zostało zatrzymanych na Węgrzech 5 marca. Dzień później do sprawy odniósł się m.in. szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto, informując, że zarzuca im się pranie pieniędzy.

 

"Żądamy natychmiastowych odpowiedzi od Kijowa w sprawie dużych transportów gotówki przechodzących przez Węgry, które rodzą poważne pytania o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną" - napisał w mediach społecznościowych.

 

Od stycznia - jak twierdzi Szijjarto - przez Węgry przetransportowano łącznie 900 mln dolarów, 420 mln euro i 146 kg złota. "Jeśli to rzeczywiście transakcja międzybankowa, dlaczego nie została zrealizowana przelewem?" - pytał.

Sybiha: Ukraińcy źle traktowani na Węgrzech

Jak informuje agencja Reutera, Ukraina oskarżyła Węgry o naruszenie praw swoich obywateli poprzez trzymanie ich w kajdankach przez 28 godzin, konfiskowanie ich rzeczy osobistych oraz brak odpowiedniej opieki medycznej.

 

"Stanowiło to pogwałcenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych" - napisał Sybiha.

 

ZOBACZ: Media: Rosja tworzy specjalny zespół. Chce pomóc Orbanowi w wyborach

 

Jak podało ukraińskie MSZ, zatrzymanym nie zapewniono możliwości zeznawania w języku ojczystym ani skorzystania z ochrony prawnej.

 

Kijów zaznacza, że zatrzymani przewozili wartościowy ładunek z Wiednia do Ukrainy na podstawie międzynarodowego kontraktu pomiędzy Raiffeisen Bank International AG (Austria) a JSC "Oschadbank" (Państwowy Bank Oszczędności Ukrainy) i zgodnie z prawem.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Patryk Idziak / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie