Ropa naftowa gwałtownie zdrożała, panika na rynkach. Trump: Niska cena za pokój
Ceny ropy naftowej sięgnęły najwyższych poziomów od lipca 2022 roku i za "czarne złoto" płaci się teraz 118 dolarów za baryłkę. Gwałtowny wzrost to reakcja na sytuację na Bliskim Wschodzie. Walczący z Iranem prezydent USA widzi sprawę nieco inaczej. "To bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Tylko głupcy myślą inaczej" - uznał Donald Trump.

Gwałtowne spadki notowań otworzyły poniedziałkową sesję na azjatyckich parkietach w reakcji na eskalację wojny USA i Izraela z Iranem. Indeksy w Tokio i Seulu tąpnęły o kilka procent, a ceny ropy naftowej poszybowały w górę o około 30 proc. - do 118 dolarów za baryłkę.
Skok cen to efekt ataków na infrastrukturę energetyczną oraz mianowania Modżtaby Chameneiego, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneiego, na stanowisko najwyższego przywódcy Iranu. Według analityków rynek odebrał to jako sygnał kontynuacji twardego kursu Teheranu.
ZOBACZ: Trump stawia warunek nowemu przywódcy Iranu. "Nie utrzyma się długo"
Wzrost cen skomentował amerykański prezydent Donald Trump. "Krótkoterminowe ceny ropy, które gwałtownie spadną po wyeliminowaniu zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu, to bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Tylko głupcy myślą inaczej!" - napisał na platformie Truth Social.
Cena ropy naftowej przekroczyła 100 dolarów za baryłkę
Panika inwestorów najmocniej uderzyła w giełdę japońską, gdzie kluczowy indeks Nikkei 225 runął o 7 proc. W Korei Południowej wskaźnik KOSPI zniżkował o niemal 6 proc. Skala wyprzedaży akcji była tak duża, że w Seulu już po kilku minutach handlu władze giełdy musiały uruchomić awaryjne procedury bezpieczeństwa i tymczasowo wstrzymać obrót, by ostudzić emocje na rynku.
Spadki odnotowano również w Australii, gdzie indeks ASX 200 stracił blisko 4 proc. W Chinach indeks CSI 300 zniżkował 2 proc., a szanghajski SCI poszedł w dół ok. 1,5 proc. Hongkoński Hang Seng na otwarciu stracił 3 proc.
ZOBACZ: Iran uderza w Bahrajn. Cztery osoby w stanie krytycznym
Ceny ropy osiągnęły w poniedziałek rano poziomy nienotowane od lipca 2022 roku. Amerykańska WTI wystrzeliła w pewnym momencie o 30,04 proc., osiągając poziom 118,21 USD za baryłkę. Z kolei Brent podrożała o 27,54 proc., do 118,22 USD za baryłkę.
Bliski Wschód. Wojna a ceny ropy
Blokada cieśniny Ormuz przez Iran wprowadzona w ubiegłym tygodniu nadal paraliżuje transport ropy - Irak i Kuwejt już ograniczyły wydobycie, a Arabia Saudyjska może wkrótce pójść w ich ślady.
- Ceny wzrosły dziś rano w związku z doniesieniami, że bliskowschodni producenci ograniczają wydobycie z powodu szybkiego zapełniania się magazynów - ocenił Daniel Hynes, starszy strateg ds. surowców w ANZ. Ekspert ostrzegł, że konieczność zamykania szybów naftowych w Zatoce Perskiej może opóźnić powrót podaży na rynki nawet po ewentualnym wygaszeniu konfliktu.
Asia Nikkei zwraca uwagę, że japoński koncern rafineryjny Idemitsu Kosan, jeden z kluczowych graczy na tamtejszym rynku paliw, ostrzegł kontrahentów przed wstrzymaniem produkcji etylenu z powodu braku surowca niezbędnego do wyrobu tworzyw sztucznych, co grozi przerwaniem dostaw dla przemysłu motoryzacyjnego i elektronicznego.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej