Zbombardowana szkoła w Iranie. Trump wskazał winnych

Świat

Donald Trump oskarżył Iran o zbombardowanie szkoły w Minab, do którego doszło 28 lutego, pierwszego dnia ataków Izraela i USA na kraj na Bliskim Wschodzie. Amerykański prezydent stwierdził, że irańskie wojsko jest "bardzo niedokładne" w używaniu swoich pocisków. Po raz kolejny odniósł się też do doniesień dotyczących rzekomej rosyjskiej pomocy wywiadowczej udzielanej Teheranowi.

Prezydent USA Donald Trump na pierwszym planie, w tle zniszczony budynek z dymem wydobywającym się z okien i grupa ludzi.
X/Seyed Abbas Aragchi/Mark Schiefelbein/AP
Prezydent USA Donald Trump oskarża Iran o atak na szkołę w Minab

Zapytany przez reportera o to, czy to siły USA dokonały 28 lutego ataku na szkołę w Iranie, o co są oskarżane, prezydent Stanów Zjednoczonych odparł: - Nie, moim zdaniem, na podstawie tego, co widziałem, to zrobił to Iran.

 

Trump dodał, że Iran jest "bardzo niedokładny" w użyciu swojej amunicji. Tymczasem "New York Times" podaje, że w budynek trafił najprawdopodobniej amerykański pocisk. W zbombardowanej szkole dla dziewcząt zginęło co najmniej 170 osób.

Atak na szkołę w Minab. Trump wskazuje na Iran

Amerykański prezydent podczas rozmowy z reporterami na pokładzie Air Force One stwierdził, że nie chciałby zaangażowania Kurdów w obecny konflikt. - Wojna jest wystarczająco skomplikowana bez Kurdów i ich zaangażowania - ocenił.

 

Zapytany o możliwość wysłania wojsk lądowych do Iranu oznajmił: - Nie odpowiem. Może? Może, ale muszą być bardzo dobre powody.

 

Trump oświadczył też odnosząc się do informacji o wysłaniu dwóch brytyjskich lotniskowców w rejon Bliskiego Wschodu, że byłoby to "miłe" dwa tygodnie temu. Jak stwierdził, obecnie nie są one już potrzebne.

 

ZOBACZ: Izrael miał przeprowadzić atak na syna ajatollaha. Podają, w jakim jest stanie

 

Na profilu Truth Social Trump napisał: "W porządku, premierze Starmer, nie potrzebujemy ich już dłużej - ale będziemy pamiętać".

 

"Nie potrzebujemy ludzi, którzy dołączają do wojen dopiero wtedy, gdy już je wygraliśmy!" - stwierdził.

Rosja pomaga Iranowi? Trump bagatelizuje problem: Mogą podawać tyle informacji, ile chcą

W sobotę Trump zapytany został też po raz kolejny o medialne doniesienia dotyczące możliwości udzielania przez Rosję wsparcia wywiadowczego Teheranowi. - Nie wiemy, czy to robią, ale jeśli tak, to niewiele im to pomaga. Jeśli spojrzycie na to, co stało się z Iranem w zeszłym tygodniu, to jeśli otrzymują informacje, to niewiele im to pomaga - powiedział prezydent.

 

Specjalny wysłannik prezydenta ds. misji pokojowych, Steve Witkoff, pytany, czy ostrzegł Rosjan przed takimi działaniami, potwierdził, dodając, że zrobił to "w stanowczy sposób". Dopytywany, czy uważa, że Moskwa pomaga Iranowi w atakach na amerykańskich żołnierzy, Witkoff odparł jedynie, że "ma nadzieję, że nie".

 

Odpowiadając na kolejne pytania na ten temat, Trump bagatelizował znaczenie potencjalnego rosyjskiego wsparcia dla stosunków z USA. - Oni by powiedzieli, że robimy to samo przeciwko nim, prawda? - zauważył.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania szykuje swój najlepszy lotniskowiec. "W stanie najwyższej gotowości"

 

- Słuchajcie, mogą podawać tyle informacji, ile chcą, ale ludzie, do których je wysyłają, są przytłoczeni. Rosja też by była przytłoczona - mówił Trump, wymieniając osiągnięcia dotychczasowej kampanii bombardowań Iranu.

 

Zaznaczył, że armia USA wyeliminowały dotychczas 70 proc. irańskich wyrzutni rakiet oraz uderza w zakłady produkcyjne Iranu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ps / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie