Zapytali Donalda Trumpa o Rosję. "Jakie to głupie pytanie"

Świat

Donald Trump, zapytany o możliwość wsparcia wywiadowczego Iranu udzielanego przez Rosję, stwierdził, że "to łatwy problem", a pytanie jest "głupie". Tłumaczył, że znacznie poważniejszym zagadnieniem jest reforma systemu sportowych rozgrywek uniwersyteckich, o której opowiadał w momencie, gdy poproszono go o ustosunkowanie się do medialnych doniesień.

Donald Trump, były prezydent Stanów Zjednoczonych, siedzi przy stole w garniturze i czerwonym krawacie, przemawiając do mikrofonu.
Julia Demaree Nikhinson/AP
Donald Trump bagatelizuje doniesienia o rosyjskim wsparciu wywiadowczym wobec Iranu

- To prosty problem w porównaniu z tym, co my tu robimy (...) Jakie to głupie pytanie w tej chwili. Mówimy o czymś innym - powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu poświęconemu reformie systemu sportowych rozgrywek uniwersyteckich.

 

Pytanie zadane zostało po zakończeniu dyskusji przez dziennikarza przychylnej wobec obecnej amerykańskiej administracji stacji Fox News.

Moskwa udziela Teheranowi wsparcia wywiadowczego? Trump bagatelizuje problem

Trump przyznał potem, że w porównaniu do wojny w Iranie problem rozgrywek uniwersyteckich - które są w USA wielkim biznesem, mimo że gracze nie są formalnie nagradzani przez uczelnie za grę - może wydawać się mało znaczący, ale "dla niego jest ważny". Trump jest znany z pasji do sportu.

 

W podobnym tonie do doniesień mediów - jako pierwszy podał je "Washington Post", lecz później zostały one potwierdzone m.in. przez AP i CNN - odniosła się wcześniej rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Podczas rozmowy z dziennikarzami powiedziała, że rosyjska pomoc dla Iranu nie ma znaczenia, bo amerykańskie siły i tak dziesiątkują irański reżim.

 

ZOBACZ: "Rosyjska flaga powróciła". Kreml świętuje po inauguracji igrzysk paralimpijskich

 

Według mediów, które powołują się na urzędników związanych ze służbami wywiadowczymi, Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze, umożliwiające przeprowadzanie ataków na siły USA na Bliskim Wschodzie.

Biały Dom rozważa zniesienie kolejnych sankcji z rosyjskiej ropy

Tymczasem minister finansów Scott Bessent wskazał w piątkowym wywiadzie, że Biały Dom rozważa możliwość zdjęcia kolejnej transzy sankcji na rosyjską ropę. Celem miałoby być obniżenie globalnych cen. Dzień wcześniej Indie zniosły restrykcje na zakup surowca pochodzącego z Rosji znajdującego się na tankowcach.

 

- Indie spisały się bardzo dobrze. Prosiliśmy ich, aby jesienią przestali kupować rosyjską ropę objętą sankcjami. I tak zrobili. Zamierzali zastąpić ją ropą amerykańską, ale aby złagodzić tymczasową lukę w dostawach ropy na świecie, pozwoliliśmy im na przyjmowanie rosyjskiej ropy – powiedział minister. - Możemy znieść sankcje na inną rosyjską ropę – dodał.

 

- Na wodach znajdują się setki milionów baryłek ropy objętej sankcjami i w istocie, znosząc sankcje, Ministerstwo Skarbu może stworzyć podaż – powiedział Bessent.

 

ZOBACZ: Prezydent Iranu rozmawiał z Putinem. Przedstawił "szczegółowe informacje"

 

W piątek ceny ropy Brent przekroczyły poziom 90 dolarów za baryłkę. Od początku wojny z Iranem ceny wzrosły niemal o 40 proc., głównie ze względu na zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 1/5 ropy transportowanej drogą morską.

 

W czwartek Bessent ogłosił, że sankcjami nie będzie objęta sprzedaż ropy naftowej załadowanej na tankowce przed 5 marca. Dotyczy to tylko ropy rozładowywanej w indyjskich portach kupowanej przez podmioty z Indii. Licencja obowiązuje do 4 kwietnia.

 

Minister twierdzi, że to tymczasowe rozwiązanie "nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskim władzom, ponieważ autoryzuje jedynie transakcje dotyczące ropy, która już utknęła na morzu".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ps / PAP / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie