Kaczyński przedstawi kandydata na premiera. Miejsce nie jest przypadkowe
Jarosław Kaczyński zaprezentuje kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych podczas sobotniej konwencji partii w Krakowie. Wydarzenie zostanie zorganizowane w tym samym miejscu, w którym wskazywał kandydatów na prezydenta - Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.

Konwencja odbędzie się pod hasłem "Czas Polski. Program Polaków". Wydarzenie w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół" jest zaplanowane na godz. 14. W tym samym miejscu PiS ogłosił w przeszłości swoich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Kraków. Konwencja PiS. Kaczyński przedstawi kandydata na premiera
Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział, że podczas konwencji zaplanowano wystąpienie Kaczyńskiego, a następnie wskazanie przez niego kandydata. Jak dodał, po zakończeniu oficjalnej części dla mediów rozpocznie się posiedzenie komitetu politycznego PiS, którego decyzja w zgodzie ze statutem jest konieczna do zatwierdzenia wyboru prezesa.
Bochenek przyznał, że kierownictwo partii, jak i on sam, wiedzą już kto będzie kandydatem. W piątek szef klubu PiS Mariusz Błaszczak potwierdził w RMF FM informacje PAP dotyczące kandydata PiS na premiera, że to polityk młodszego pokolenia, poniżej 50 roku życia.
ZOBACZ: Morawiecki przed komisją etyki. Decyzja prezesa PiS
Natomiast w niedzielę o godz. 17 w siedzibie PiS w Warszawie odbędzie się pierwsze spotkanie kandydata PiS na premiera m.in. z mediami.
W poniedziałek w programie TV Republika Bochenek - pytany, czy decyzja o wybraniu kandydata na premiera nie jest przedwczesna - ocenił, że PiS od dłuższego czasu "bardzo mocno przygotowuje się do wyborów parlamentarnych". - Chcemy mieć program, konkretne zobowiązania, z których później chcemy się również wywiązywać - dodał.
Lista kandydatów PiS na premiera. Brakuje Morawieckiego i Jakiego
Z informacji uzyskanych przez PAP wśród rozmówców z PiS wynika, że w lutym na liście potencjalnych kandydatów partii na premiera były cztery osoby: obecny szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki; wiceprezes PiS, poseł Przemysław Czarnek; posłanka Anna Krupka oraz europoseł PiS, wiceprezes partii Tobiasz Bocheński. Na liście nie znaleźli się wiceprezesi PiS: były premier Mateusz Morawiecki oraz Patryk Jaki, który był działaczem Suwerennej Polski.
ZOBACZ: Wyścig o fotel prezesa PiS. Polacy wskazali swojego kandydata, nowy sondaż
Według doniesień medialnych, w ostatnim czasie na liście - oprócz m.in. wiceprezesów PiS - znaleźli się także samorządowcy, m.in. prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz prezydent Chełma Jakub Banaszek.
Były premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że planuje pojawić się na tym wydarzeniu.
Konflikt w PiS. "Napięcia mogą wzrosnąć"
Jednocześnie od końca listopada zeszłego roku w PiS trwa konflikt między zwolennikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami", czy frakcją byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
W nieoficjalnych rozmowach z PAP politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja "harcerzy zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.
Pod koniec lutego rozmówca PAP związany z grupą Morawieckiego przekazał, że frakcja zabiega, by potencjalnym kandydatem na premiera nie został "ktoś, kto jest kompletnie jawnie wrogiem 'harcerzy'".
Inny parlamentarzysta PiS związany z byłym premierem - pytany czy napięcia w partii mogą wzrosnąć po oficjalnym wskazaniu przez Kaczyńskiego kandydata na premiera - potwierdził. - Te napięcia mogą wzrosnąć, zwłaszcza jeżeli prezes wybierze kogoś, kto będzie dzielił, czyli na przykład Tobiasza Bocheńskiego. Jeżeli prezes chce spokoju, to nie może wybierać Bocheńskiego, chyba że chce zaognić sytuację, a Kaczyński czasami tak lubi - przyznał. Rozmówca podkreślił jednak, że w tej sytuacji prezesowi raczej nie zależy na zaognieniu sporu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej