Śmierć aktorki Magdaleny Majtyki. Policja podała nowe informacje
W momencie odnalezienia samochodu, którym miała poruszać się zmarła aktorka Magdalena Majtyka, policja nie miała informacji o zaginięciu kobiety - przekazała wrocławska komenda. Z komunikatu mundurowych wynika, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie kilka godzin po wykryciu auta w lesie na terenie Biskupic Oławskich. W sprawie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo.

Policja poinformowała w piątek, że zaginiona 41-letnia Magdalena Majtyka nie żyje. Ciało aktorki znaleziono tego dnia w lesie na terenie Biskupic Oławskich. Asp. sztab. Anna Nicer z komendy we Wrocławiu w rozmowie z Polsat News podawała, że zgłoszenie o zaginięciu aktorki wpłynęło w czwartek 5 marca. Kobietę po raz ostatni widziano w środę 4 marca. Komunikat w sprawie poszukiwań publikowała wrocławska komenda.
W sobotę mundurowi zamieścili kolejne oświadczenie. "W odpowiedzi na pojawiające się pytania dotyczące prowadzonych działań poszukiwawczych Magdaleny Majtyki i pojazdu ujawnionego w miejscowości Biskupice Oławskie informujemy, że w dniu 5 marca około godz. 11 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Oławie otrzymał zgłoszenie dotyczące auta znajdującego się przy leśnej drodze" - czytamy w komunikacie.
Magdalena Majtyka nie żyje. Policja wyjaśnia w sprawie samochodu
Policja przekazała, że na miejsce skierowano funkcjonariuszy, korzy "potwierdzili, że na terenie leśnym, bezpośrednio przy drodze gruntowej znajduje się samochód marki Opel Corsa". Mąż zmarłej aktorki Piotr Burtys, informując o jej zaginięciu, wskazywał, że mogła poruszać się takim autem.
Mundurowi w nowym komunikacie zaznaczyli, że pojazd był zamknięty, "pozostawiony poza drogą publiczną i nie stwarzał zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym". "Mając na uwadze obowiązujące w tego typu przypadkach standardy działań, funkcjonariusze sporządzili z tych ustaleń stosowną dokumentację i przekazali dyżurnemu jednostki" - podano.
ZOBACZ: Nie żyje Magdalena Majtyka. Aktorki poszukiwano od kilku dni
Jak czytamy, "wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony". "Na tę chwilę nie było również informacji o zaginięciu osoby mogącej mieć związek z tym samochodem, bo zawiadomienie takowe zostało zgłoszone kilka godzin później w jednym z wrocławskich komisariatów" - podkreśliła wrocławska policja.
Z komunikatu wynika, że funkcjonariusze zgłoszenie o zaginięciu kobiety otrzymali przed godziną 14 i "od razu przystąpili do działań poszukiwawczych, które prowadzone były wieloobszarowo".
Śledztwo po śmierci aktorki Magdaleny Majtyki
"Gdy Komenda Powiatowa Policji w Oławie otrzymała informacje, że poszukiwana przez wrocławskich funkcjonariuszy kobieta mogła przebywać w rejonie Biskupic Oławskich, policjanci niezwłocznie pojechali w rejon, gdzie sprawdzany był pojazd i rozpoczęli tam sprawdzenia pobliskiego terenu" - czytamy.
Wrocławska policja dodała, że "w momencie pierwszej interwencji związanej z pozostawionym pojazdem, nie było żadnych przesłanek wskazujących na to, że ujawniony samochód może mieć związek z zaginięciem lub przestępstwem, dlatego czynności zostały przeprowadzone adekwatnie do posiadanych wówczas informacji".
Mundurowi przekazali, że w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki prowadzone jest prokuratorskie śledztwo "mające na celu szczegółowe wyjaśnienie wszelkich jego okoliczności oraz dokładnego przebiegu".
"Dolnośląscy policjanci w ciągu roku prowadzą poszukiwania blisko 1000 osób zaginionych, z czego ponad 200 są to zaginięcia zakwalifikowane w poziomie I - takie, gdzie zaginięcie osoby może być związane z bezpośrednim zagrożeniem dla jej życia, zdrowia lub wolności" - podkreślono w oświadczeniu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej