"To jest alert". Donald Tusk wprost o ewakuacji z Bliskiego Wschodu

Polska

- To jest alert, wszyscy muszą być w absolutnie najwyższej gotowości i skoncentrowani tak, żeby ta akcje przebiegła jak najsprawniej - powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk. W piątek nad ranem dotarła do Polski pierwsza grupa rodaków z rejonu Bliskiego Wschodu transportowana samolotami wojskowymi. 

Mężczyzna w garniturze siedzi za stołem z mikrofonem, na którym znajduje się tabliczka z napisem "Donald Tusk", za nim wiszą polskie flagi z gwiazdami Unii Europejskiej.
PAP/Radek Pietruszka
Pierwsza grupa Polaków wróciła do kraju samolotami wojskowymi

W piątek po godz. 11 rozpoczęło się spotkanie zespołu koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie z udziałem szefa rządu. Premier podziękował wszystkim za podjęte dotychczas działania, w tym za ewakuację osób potrzebujących pomocy medycznej samolotami wojskowymi.

 

- Mam informację, że od 1 marca ponad 2,8 tys. osób - czy to liniami cywilnymi, czy bezpośrednio przy pomocy naszych placówek konsularnych - ewakuowało się z tych terenów zagrożonych - przekazał Tusk.

 

Jak zaznaczył, nie jest to jednak powód do odczuwania satysfakcji, ponieważ "bardzo dużo ludzi czeka ciągle nie tylko na pomoc, ale bardzo często też na informacje".

Bliski Wschód. Ewakuacja Polaków. UE gotowa współfinansować działania

Premier podkreślił, że "Unia Europejska jest gotowa współfinansować naszą akcję ewakuacyjną w ramach mechanizmu europejskiego, jeśli na pokładzie naszych samolotów miejsce znajdą także inni obywatele UE".

 

- Oczywiście dla nas priorytetem są obywatele polscy, ale proszę elastycznie, inteligentnie korzystać z tego mechanizmu - zaapelował szef rządu.

 

ZOBACZ: "Rozmawiamy na wysokich szczeblach z ZEA". Sikorski ws. Polaków na Bliskim Wschodzie

 

Jak dodał, "nasi obywatele też będą mogli korzystać z tego mechanizmu w samolotach innych państw". - Wszystkim zależy, aby maksymalnie wykorzystać każde miejsce w samolocie i żeby to miało charakter też koordynacji europejskiej. Nie bez znaczenia jest fakt, że wtedy także całość akcji jest finansowana przez Unię Europejską - powiedział Tusk. 

Sikorski: Zakończono ewakuację Polaków z Izraela, Jordanii i Libanu

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że planowanych jest dla obywateli Polski w sumie osiem lotów, sześć ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i dwa z Omanu. Łącznie - podał - wróci nimi do kraju 1500 osób.

 

- Ruch turystyczny w Omanie sukcesywnie rozładowywany jest lotami czarterowymi. Prawdopodobnie 8 marca nastąpią ostatnie loty powrotne do Polski, głównie liniami Enter Air - powiedział Sikorski podczas spotkania zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie.

 

Szef polskiej dyplomacji poinformował, że praktycznie zakończono ewakuację Polaków z Izraela, Jordanii i Libanu. Podał, że Jordanię opuściło ok. 800 osób, a Izrael - 360, zaś infolinia w centrali odebrała do czwartku 3,7 tys. połączeń, obsłużono też 350 maili dotyczących tego kryzysu.

 

Szef MSZ przekazał też, że wzmocniono obsadę konsularną o dwie osoby w Rijadzie, dwie w Abu Zabi, oraz czasowo wysłano też urzędnika konsularnego do Omanu. Przypomniał, że rozmawiał ostatnio z szefami MSZ wielu państw regionu, a jeszcze w piątek będzie rozmawiał z szefem MSZ Kataru.

 

ZOBACZ: "Wykorzystanie samolotów Sił Zbrojnych". Decyzja premiera ws. ewakuacji Polaków

 

Podkreślił, że po apelach rządu odwoływane są wycieczki turystyczne na Bliski Wschód. Zaznaczył, że konflikt się rozszerza na nowe kraje. - Mamy poważną sytuację naszych obywateli w Katarze, bo zwiększyła się liczba i intensywność nalotów. Tam są ataki balistyczne i drony - powiedział.

 

Relacjonował, że ruch turystyczny z ZEA jest rozładowywany przywracanymi połączeniami komercyjnymi. Ocenił, że przy utrzymaniu obecnej sytuacji bezpieczeństwa około 40 tys. osób dziennie, w tym Polacy, będzie opuszczać ten kraj.

 

Zaznaczył, że szef MSZ tego kraju obiecał mu priorytetowo udostępniać rejsy przewoźników z Polakami na pokładzie. - I przylatuje do Polski jutro, będzie w Warszawie, i będziemy o tym pilnie rozmawiać - przekazał Sikorski.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / wka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie