"Czuję się wstrząśnięty, nie zmieszany". Wiceszef MSZ reaguje na "polski SAFE"
- Czuję się wstrząśnięty, nie zmieszany - mówił Marcin Bosacki w programie "Debata Gozdyry", komentując propozycję tzw. polskiego SAFE 0 proc. przedstawioną przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. Wiceminister spraw zagranicznych stwierdził, że w przedstawionej koncepcji brakuje konkretów i przyznał, że w rządzie wciąż nie jest jasne, na czym ma polegać ten pomysł.

W czwartkowym wydaniu programu "Debata Gozdyry" Marcin Bosacki odniósł się do propozycji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego dotyczącej tzw. polskiego SAFE 0 proc, którą przedstawili podczas wspólnej konferencji prasowej w środę.
- Czuję się, cytując klasyka, wstrząśnięty, nie zmieszany. Naprawdę nie rozumiem, o co chodzi panu Glapińskiemu - stwierdził wiceminister spraw zagranicznych. Jego zdaniem prezes NBP nie przedstawił żadnych konkretów, a jednocześnie "dziwi się krytyce".
"Naprawdę nie wiemy". Resort zmieszany propozycją prezydenta
Bosacki przyznał, że nie jest jasne, czy mamy do czynienia z poważną propozycją, czy jedynie zarysowaną koncepcją, której kształt dopiero miałby powstać.
Zapytany o to, jakie wnioski w sprawie propozycji pojawiły się w resorcie, odpowiedział: Wczoraj wychodziło nam, że Glapiński planuje sprzedawać zapasy złota, ale dziś już naprawdę nie wiemy, co chce zrobić. Powiedział, że będzie wykorzystywał zgodne z prawem środki NBP, ale jednocześnie zaznaczył, że nie będzie to ani złoto, ani inne dostępne zyski, bo tych nie można przeznaczyć na nic innego niż wspieranie budżetu.
ZOBACZ: "Dwa nagie miecze". Szef MON o inicjatywie prezydenta
- Naprawdę nie wiemy, czym - poza ustawką polityczną - była wczorajsza konferencja obu panów. Obawiam się, że to wstęp do zawetowania SAFE - podkreślił.
Jak dodał, jeśli istnieją możliwości finansowania podobnego programu, powinny zostać jasno przedstawione.
- To jest jakaś tabula rasa, której nie rozumiem. Jeśli jednak takie możliwości są, to niech je pokaże. Wtedy będziemy mogli np. realizować projekty z listy rezerwowej SAFE o wartości kolejnych 80 miliardów albo wcześniej spłacić bardzo drogi kredyt zaciągnięty przez byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka na uzbrojenie z Korei - powiedział.
"Musimy się zbroić bardzo szybko". Bosacki apeluje
Bosacki zaznaczył również, że do Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie wpłynęło dotąd żadne zaproszenie do rozmów dotyczących szczegółów prezydenckiej inicjatywy. - Cyrk polityczny, który PiS - i niestety także prezydent - robią wokół SAFE, jest niezwykle niebezpieczny - ocenił wskazując, że w przypadku Ustawy o obronie ojczyzny opozycja nie wahała się za nią głosować.
ZOBACZ: Prezydent proponuje "alternatywę dla SAFE". "Polskę na to stać"
Podkreślił też znaczenie rozwoju obrony powietrznej. - Obecna wojna w Zatoce Perskiej pokazuje, jak dużą rolę odgrywa obrona powietrzna. Polska tego na razie nie ma, albo ma w stopniu niewystarczającym. Musimy się pod tym względem zbroić bardzo szybko, to SAFE też zapewni - podsumował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej