Węgry mają problem przez wojnę w Iranie. Człowiek Orbana apeluje do Putina

Świat

Węgry chcą od Rosji gwarancji, że nie podwyższy dla Budapesztu opłat za ropę i gaz, pomimo gwałtownego wzrostu cen na świecie spowodowanego konfliktem na Bliskim Wschodzie - przyznał w środę minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. Polityk udał się do Moskwy, żeby osobiście omówić ten problem z Władimirem Putinem.

Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych i handlu Węgier, siedzi przy stole z złożonymi dłońmi.
AP/Russian Foreign Ministry Press Service
Péter Szijjártó domaga się gwarancji dostaw surowców energetycznych z Rosji

Ceny surowców energetycznych gwałtownie wzrosły od czasu ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran w sobotę. Podwyżki nie ominęły rosyjskiej ropy naftowej.

 

Węgry są największym importerem rosyjskich paliw kopalnych w Unii Europejskiej, utrzymując zakupy i zapewniając sobie zwolnienia z sankcji pomimo nacisków Brukseli na zakończenie tego procederu.

Węgierski minister w Moskwie. Polityk domaga się gwarancji

Agencja AFP podała, że Budapeszt już wcześniej borykał się z problemami związanymi z zamknięciem rurociągu Przyjaźń, którym transportowana jest rosyjska ropa na Węgry, a który według Ukrainy został uszkodzony w wyniku rosyjskiego ataku.

 

Szijjarto powiedział, że będzie zabiegał o zapewnienie, że "ropa naftowa i gaz ziemny niezbędne do zaopatrzenia Węgier w energię będą nadal dostępne".

 

ZOBACZ: Gaz, paliwo, nawozy. Krzysztof Bosak alarmuje: Zapłacimy więcej

 

- Jestem tu również po to, aby uzyskać gwarancje, że pomimo zmienionych okoliczności i globalnego kryzysu energetycznego, Rosja będzie nadal dostarczać Węgrom niezbędne ilości ropy naftowej i gazu po niezmienionych cenach - dodał.

Budapeszt oskarżył Kijów o blokowanie dostaw surowca

Budapeszt jest zależny od rosyjskiej ropy i obecnie znajduje się w impasie z Kijowem w sprawie wstrzymania dostaw rurociągiem Przyjaźń z czasów sowieckich, przebiegającym przez Ukrainę.

 

Ukraina twierdzi, że Rosja zaatakowała rurociąg w styczniu i że groźba kolejnego strajku wstrzymuje remont. Węgry i Słowacja - które również kupują rosyjską ropę - oskarżają Kijów o opóźnianie remontów w celu wywarcia na nie presji i ograniczenia dostępu do rosyjskiej energii.

 

ZOBACZ: Donald Trump: W atakach na Iran zginęło 48 liderów

 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że odbiorcy rosyjskiej ropy "są narażeni na szantaż" i oskarżył Kijów o "celowe blokowanie dostaw rurociągiem Przyjaźń". 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Mateusz Balcerek / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie