Gigantyczna hala magazynowa wśród domów. Mieszkańcy są oburzeni
W miejscowości Blizne Jasińskiego na Mazowszu, tuż obok domów, wyrasta ogromna hala magazynowa. Mieszkańcy są oburzeni. Według nadzoru budowlanego, urzędników gminnych i sąsiadów budynek powstaje niezgodnie z prawem. Innego zdania jest inwestor i starosta. Nadzór budowlany wstrzymał inwestycję, ale dopiero gdy doszło do zatrzymania poprzedniego inspektora budowlanego. Materia "Interwencji".

W miejscowości Blizne Jasińskiego na Mazowszu wyrasta hala magazynowa. Według nadzoru budowlanego, urzędników gminnych i sąsiadów ten budynek nigdy nie powinien powstać.
- Byliśmy w szoku, jak zobaczyliśmy projekt i pierwsze wykopy prowadzone od 1 września 2025 roku. W projekcie nie ma żadnych zbiorników retencyjnych, nie będzie więc odbioru tej wody, a tej z samego dachu będzie dużo, bo ma on około 1200 metrów powierzchni. Po prostu będzie nas zalewać. U mnie słońce będzie do jedenastej, w letnie dni do dwunastej, natomiast sąsiedzi nie będą mieli go w ogóle - opowiada Zbigniew Jackowski.
ZOBACZ: Dramat Polki z trojgiem dzieci. Została osadzona wśród kryminalistek
- Gołym okiem widać, że ta budowa swoim ogromem zaburza ład przestrzenny i góruje nad zabudową mieszkaniową - dodaje Michał Rutkowski, pełnomocnik pana Zbigniewa.
Hala magazynowa wśród domów mieszkalnych. Mieszkańcy mają liczne obawy
Niezadowoleni mieszkańcy podczas spotkania z dziennikarzami "Interwencji" wskazywali również na inne problemy.
- Niech by tam się zapaliło, to jesteśmy w bezpośrednim sąsiedztwie, a będzie miało co się palić, bo to mają być papierowe, plastikowe rzeczy - słyszą reporterzy "Interwencji".
- Działka nie ma możliwości przyłączy, które są niezbędne przy inwestycjach, kanalizacja musiałaby iść przez prywatną działkę, a jej właściciel się nie zgadza - dodają.
Urzędnicy w gminie twierdzą, że hala jest niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. Jednak w starostwie, które wydało pozwolenie na budowę, słyszymy coś przeciwnego.
ZOBACZ: Ma się wyprowadzić przez za niski pokój. Takich domów mogą być setki tysięcy
- My tylko możemy powiedzieć, że ta funkcja wpisana w pozwoleniu na budowę jest niezgodna z naszym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego - tłumaczy Katarzyna Sońta, zastępca wójta Stare Babice.
- Nie możemy pozwolić, żeby takie koszmarki były budowane. Budowa takiego obiektu powinna się odbywać z poszanowaniem sąsiadów - dodaje wójt Sławomir Sumka.
Inną opinię ma wspomniany starosta. - Decyzja jest wydawana w oparciu o przepisy prawa. Ta decyzja była wydana w oparciu o obowiązujące wówczas przepisy planu zagospodarowania przestrzennego - tłumaczy Romuald Reszka, starosta Powiatu Warszawskiego Zachodniego.
- Wójt ma prawo do wypowiedzi, a ja odpowiadam za to, co dzieje się w moim urzędzie - dodaje starostwa, gdy dziennikarze "Interwencji" wskazują na odmienne zdanie wójta.
Pozwolenie na budowę wydano w 2017 roku
Pozwolenie na budowę wydano w 2017 roku, a prace ruszyły dopiero latem 2025. Gdy rzekomo miała trwać budowa, na tym terenie gościł cyrk.
- Właściciel dwukrotnie wynajmował to miejsce na cyrk. Dwukrotnie miałam cyrk za ogrodzeniem u siebie, dosłownie - komentuje Wanda Domaszewska.
ZOBACZ: Runął balkon mieszkania. Nikt nie odpowie za śmierć lokatorki
- W 2022 roku wprowadził nam cyrk, co zgłosiłem do gminy, do straży miejskiej, do straży pożarnej i każdy ręce rozkładał. W tym czasie nie było tu żadnej budowy. Posiadam zdjęcia lotnicze wydane przez główną geodezję od 2020 roku. To są zdjęcia rok po roku. Nie jest możliwe, że były prowadzone jakiekolwiek prace budowlane - podkreśla Zbigniew Jackowski.
O problemy z budową tej hali chcieliśmy zapytać inwestora. Niestety nie zgodził się na rozmowę.
Budowa na razie została wstrzymana. "Przepis został złamany"
Mieszkańcy okolicy już latem zeszłego roku zgłaszali tę inwestycje do nadzoru budowlanego. Ale hala cały czas rosła. To zmieniło się dopiero w grudniu ubiegłego roku, zaraz po aresztowaniu poprzedniego inspektora nadzoru budowlanego.
Reporter "Interwencji": Panowie w sierpniu już zgłaszają sprawę, ale nabiera ona tempa w grudniu, gdy zmienia się inspektor, bo poprzedni zostaje aresztowany, ja dostrzegam koincydencję.
Jerzy Ostrowski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Ożarowie Mazowieckim: Ale to nie jest tak, że się nic nie dzieje, ruchy zostały zrobione, to nie jest tak, że nic się nie działo w tym czasie.
ZOBACZ: Płacą za gaz nawet 300 proc. więcej. Osiedle wstrząśnięte. "Albo opłaty, albo jedzenie"
Budowa została wstrzymana przez obecnego inspektora nadzoru budowlanego, ale inwestor odwołał się do wojewódzkiego inspektoratu.
- Budowa winna być rozpoczęta do trzech lat od wydania pozwolenia. Ten przepis został złamany. Sprawa powędrowała do drugiej instancji, czekamy na rozstrzygnięcie wojewódzkiego inspektora - wyjaśnia inspektor Jerzy Ostrowski.
Materiał wideo dostępny do obejrzenia TUTAJ.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej