"Za chwilę cierpieć będziemy my". Echa wojny na Bliskim Wschodzie
- W tej chwili na pierwszej linii są państwa Zatoki Perskiej, które już cierpią ekonomicznie, a za chwilę cierpieć będziemy my - mówił w programie "Najważniejsze pytania" dyplomata Robert Pszczel. Ekspert analizował, jak może rozwijać się sytuacja na Bliskim Wschodzie, jaka przyszłość czeka Iran, a także jakie konsekwencje wojny może odczuć reszta świata.

28 lutego siły Izraela i Stanów Zjednoczonych rozpoczęły operację militarną przeciwko Iranowi. W jednym z nalotów zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi na ataki irańskie władze przeszły do działań odwetowych. O wojnę na Bliskim Wschodzie zapytano Roberta Pszczela w "Najważniejszych pytaniach".
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ekspert o konsekwencjach
Robert Pszczel ocenił, jak bliskowschodnia wojna może przełożyć się na konsekwencje odczuwalne na świecie. Ekspert poruszył kwestię cen ropy naftowej. - Jeśli ta sytuacja się utrzyma, to jednak na stacjach benzynowych będziemy cierpieć - mówił.
ZOBACZ: "Nie rozpoczęliśmy tej wojny". Sekretarz stanu USA o ataku na Iran
- I to jest w pewnym sensie nieuniknione, natomiast kluczowe pytanie jest, jak długo by to miało potrwać i zastanawiają się wszyscy, no powiedzmy eksperci i nie tylko, jak długo miałaby potrwać operacja wojskowa, ale gdyby na to się nałożyły jakieś formy quasi rozpadu czy jakiegoś wielkiego chaosu w samym Iranie, to te konsekwencje byłyby fatalne, znacznie bardziej długofalowe - ocenił Pszczel.
Przyszłość Iranu po wojnie. "Zginęło prawie całe kierownictwo"
Ekspert omawiał także, jaka przyszłość może czekać Iran po zakończeniu wojny. Dyplomata analizował, jak po pierwszych nalotach kształtuje się irańska władza w związku z doniesieniami o licznych ofiarach wśród liderów reżimu.
- Wydaje się bardzo prawdopodobne, bo sporo jest jakby źródłowych potwierdzeń tego, że czekano, niezależnie od tego zgrupowania wielkiego wojsk, na moment, kiedy faktycznie ci ludzie, którzy do niedawna jeszcze, parę dni temu stanowili absolutnie trzon władzy w Iranie spotkają się w jednym miejscu. No oczywiście popełnili wielki błąd, nic się nie nauczyli z doświadczeń, prawda? Bo to już były takie sytuacje i zostali zdekapitowani. Czyli po prostu zginęło praktycznie całe kierownictwo - mówił Pszczel.
ZOBACZ: Telewizja w Iranie zhakowana. Wyemitowano przemówienie Netanjahu
Dyplomata podkreślił jednak, że nie możemy obecnie mówić o zniszczeniu całego reżimu. - Reżim to jest już bardzo duża grupa ludzi i tak naprawdę wiele pytań dotyczy na przykład roli, jaką będą odgrywać własne struktury państwowe, ministerstwo obrony, sztab i podobne. Jest gwardia, która tak naprawdę stanowi podporę tego reżimu. Ona zresztą działa dalej, bo w tej chwili dostęp do internetu jest utrudniony, ale jakby docierają informacje z wewnątrz - powiedział.
- Uważam, że ci, którzy twierdzą, że na pewno się nie uda doprowadzić w tej sytuacji do zmiany reżimu, nie mają tak silnych argumentów, bo tego po prostu nie wiemy - dodał ekspert.
Dlaczego USA i Izrael zaatakowały Iran? Ekspert o Netanjahu i Trumpie
Robert Pszczel odpowiedział również na pytanie o możliwe motywy, które kryją się za izraelsko-amerykańską operacją wymierzoną w Iran.
- To jest taki projekt swego rodzaju polityczny, bo mówimy o premierze Netanjahu, który naprawdę nie ukrywał, że od wielu, wielu lat to było jego marzenie, to znaczy doprowadzić do sytuacji, w której wraz ze Stanami Zjednoczonymi - to jest kluczowe jednak, tak - no rozpocząć operację już taką pełnokrwistą przeciwko reżimowi w Iranie. I to się udało, bo to jest nieważne już nazwanie tego. To jest operacja wojskowa i to jest wojna de facto - mówił ekspert.
ZOBACZ: "Dużej fali jeszcze nie było". Trump zapowiada ws. Iranu
Jego zdaniem z punktu widzenia Izraela chodzi o "degradowanie zdolności wojskowych Iranu". Jak mówił, motywacje Donalda Trumpa są trudniejsze do ocenienia. - Stany Zjednoczone patrzą, jeśli zakładamy pewną myśl strategiczną, potencjalnie, z punktu widzenia, mówiąc kolokwialnie, załatwienia sprawy, czyli żeby Bliski Wschód nie wymagał w przyszłości angażowania sił amerykańskich, które wtedy można w znacznie większym stopniu przesunąć na obszar przede wszystkim oczywiście Indo-Pacyfiku - analizował Pszczel.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej