"Bardzo złudne". Miller mówi o "prawdziwym celu" ataku w Iranie
- Jeżeli ktoś myśli, że Irańczycy z kwiatami powitają żołnierzy izraelskich czy amerykańskich, to musi być bardzo naiwny - ocenił były premier Leszek Miller. W programie "Prezydenci i Premierzy" politycy przeanalizowali szanse operacji USA i Izraela w Iranie oraz jej prawdziwe cele.

Bronisław Komorowski zaznaczył, że atakiem na Iran najbardziej zainteresowany był Izrael. - Pytanie, jaki z tego interes wynika dla Stanów Zjednoczonych - zwrócił uwagę były prezydent.
Według deklaracji amerykańskiej administracji, głównym celem operacji w Iranie jest ograniczenie irańskiego programu nuklearnego. - To jest bardzo mało prawdopodobne - skomentował Leszek Miller. - Chociażby dlatego, że przecież kilka miesięcy temu słyszeliśmy, że cały potencjał nuklearny Iranu został zniszczony w czasie działań wojennych, które miały miejsce - dodał były premier.
Miller o ingerencji USA w Iranie. "Bardzo złudne"
Zdaniem Millera głównym celem operacji nie jest likwidacja programu nuklearnego. - Tylko likwidacja elity przywódczej Iranu. Dzisiaj słyszeliśmy z usta kompetentnych przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, że oto dla narodu irańskiego otwiera się możliwość wyboru władz. To jest bardzo złudne - ocenił były premier.
WIDEO: Leszek Miller o celach operacji USA i Izraela

- Jeżeli ktoś myśli, że Irańczycy z kwiatami powitają żołnierzy izraelskich czy amerykańskich, to musi być bardzo naiwny - podkreślił Miller.
Lądowa inwazja na Bliskim Wschodzie? "Nie ma mowy"
Podobnego zdania jest Jan Krzysztof Bielecki. - Celem była zmiana reżimu poprzez likwidację głównych przywódców w kraju - przyznał były premier i podkreślał, że "nie ma mowy", by Amerykanie interweniowali w Iranie w ramach operacji lądowej. Dotychczas prowadzą jedynie naloty i ostrzał rakietowy.
ZOBACZ: Ekspert ocenił obecną taktykę USA w Iranie. "Absolutnie niewykonalne"
- Nie wchodzi to w grę - wskazał Waldemar Pawlak. - Nie ma takich sił, zarówno ze strony amerykańskiej, jak i izraelskiej. To jest działanie o ograniczonym charakterze. Być może bardzo intensywne, bardzo precyzyjne, ale absolutnie nie ma w tej chwili mowy o inwazji lądowej. Efekty takiego uderzenia też będą ograniczone - podsumował były premier.
Atak na Iran. "Wstrzemięźliwość Rosji"
Byli politycy zwrócili też uwagę, że na sytuacji wokół Irany korzysta obecnie Rosja. - Jeżeli zadamy sobie pytanie, kto krótkoterminowo korzysta na tym, to Rosja. Dlatego, że ceny ropy gwałtownie poszybują w górę, a to z punktu widzenia Rosji jest znakomite rozwiązanie - podkreślił Leszek Miller. Zwrócił też uwagę, na "wstrzemięźliwość" Rosji w temacie Iranu.
ZOBACZ: Atak na Iran a ceny. "W górę ropa, dolar, zapewne też złoto"
W szerszym kontekście i znaczeniu geopolitycznym, Bronisław Komorowski ocenił, że Rosja "traci twarz" i wpływy na świecie. Zgodził się z tym Bielecki.
- Twarz w polityce? To jest nic, to się nie liczy. W tej chwili liczy się siła, która jest nad prawem i nad wszystkimi, którzy tej siły nie mają - odparł Miller. Bielecki ripostował, że Moskwa ma coraz mniej możliwości oddziaływania na świecie, np. w Syrii czy Wenezueli.
Wcześniejsze odcinki programu "Prezydenci i Premierzy" możesz zobaczyć tutaj.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej