Trumpowi przedstawiono opcje ataku na Iran. W grze kolejne państwo
Szef Dowództwa Centralnego, admirał Bradley Cooper przedstawił w czwartek prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi opcje uderzenia na Iran - przekazała telewizja ABC. Część Republikanów i urzędników Białego Domu ma domagać się, aby Izrael odegrał przewodnią rolę w ataku. Do rozmowy admirała z Trumpem doszło w trakcie negocjacji USA z Iranem w Genewie.

Jak informują ABC i portal Axios, do spotkania Trumpa z przedstawicielem amerykańskiej armii doszło w momencie, w którym rozmowy delegacji USA z Iranem w Genewie dobiegały końca. Negocjacje te nie przyniosły żadnego przełomu w sprawie napięć na Bliskim Wschodzie, a jak sugeruje Axios, były one ostatnią szansą na dyplomatyczne rozwiązanie sporu.
Oprócz Trumpa i Coopera w spotkaniu uczestniczył również najwyższy rangą amerykański wojskowy, gen. Dan Caine. Miał on w ostatnich dniach ostrzegać prezydenta, że atak na Iran może skutkować długą wojną, która prawdopodobnie wyczerpie zapasy rakiet obrony powietrznej.
Atak USA na Iran. Media: Izrael może odegrać znaczącą rolę
Część polityków partii Republikańskiej oraz niektórzy urzędnicy Trumpa uważają, że Izrael powinien odegrać główną rolę w ewentualnym ataku USA na Iran. Wciąż nie jest jasne, czy sam prezydent USA popiera ten plan. Jak donosi ABC, amerykański przywódca ma być jednak coraz bardziej sfrustrowany brakiem rokowań ws. rozmów pokojowych z Iranem.
Według źródeł telewizji, wspólna amerykańsko-izraelska operacja wojskowa jest nadal możliwa, ponieważ Stany Zjednoczone przerzuciły w ten region liczne okręty i myśliwce - wszystkie w zasięgu Iranu.
ZOBACZ: Największy lotniskowiec świata wypłynął w Europie. Celem Iran?
"Media mogą sobie spekulować na temat myślenia prezydenta, ale tylko prezydent Trump wie, co może, a czego nie może zrobić" - mówiła zastępczyni rzeczniczki prasowej Białego Domu Anna Kelly.
Jak przewidują analitycy, Iran niemal na pewno odpowie na ewentualny atak ze strony Izraela. Zdaniem ekspertów, Trump mógłby wtedy argumentować, że wkroczenie amerykańskich wojsk do Iranu byłoby zgodne z trwającą od dekad polityką obrony Izraela.
Rozmowy pokojowe w Genewie. Brak rezultatów, wojna wisi w powietrzu
Czwartkowe rozmowy w Genewie z udziałem szefa MSZ Iranu oraz delegacji Stanów Zjednoczonych nie przyniosły konkretnego rezultatu. Według szefa irańskiej dyplomacji Abbasa Aragcziego, były one "najbardziej intensywną i najdłuższą" rundą prowadzonych od lutego negocjacji.
Przedstawiciele obu państw mają skonsultować się ze swoimi stolicami w sprawie przedstawionych podczas spotkania stanowisk.
ZOBACZ: "Czy to nie jest inspiracja ze strony USA?". Biejat o działaniach opozycji wokół SAFE
- Zrobiliśmy duże postępy i bardzo poważnie omówiliśmy elementy porozumienia dotyczące zarówno kwestii nuklearnych, jak i sankcji - powiedział Aragczi irańskiej telewizji państwowej. W przyszłym tygodniu w Wiedniu ma odbyć się kolejna runda rozmów, przekazał z kolei szef MSZ Omanu.
Amerykańska administracja nie skomentowała na razie genewskich negocjacji. Portal Axios poinformował w trakcie rozmów, że wysłannicy prezydenta Steve Witkoff i Jared Kushner byli rozczarowani propozycjami strony irańskiej, lecz później przytoczył opinię przedstawiciela Białego Domu, który ocenił rozmowy jako "pozytywne", bez wchodzenia w szczegóły.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej