Unikatowa broń Chin. Nie mają jej nawet Amerykanie
Chiny są jednym z niewielu państw, które opracowały balistyczne rakiety przeciwokrętowe. W arsenale Państwa Środka można znaleźć rodzaje uzbrojenia, których nie posiada nawet amerykańska armia. Chociaż USA są w stanie stworzyć podobną broń, mają odmienne cele militarne od Pekinu.

W ciągu ostatnich kilku lat Chiny poczyniły znaczne postępy w rozwoju swoich zdolności bojowych - zauważa serwis Slash Gear. Chociaż Pekin pozostaje w tyle za Stanami Zjednoczonymi pod względem technologii i doświadczenia bojowego, aktywnie modernizuje swoje siły zbrojne.
Obecnie w arsenale Państwa Środka można znaleźć nawet rozwiązania, które nie występują w armii USA. Jak zauważają jednak eksperci, Amerykanie są w stanie stworzyć podobną broń, ale mają odmienne cele i ambicje związane z rozwojem swoich sił zbrojnych.
Rozwój chińskich sił zbrojnych. Mają rakietę zdolną dolecieć do Hawajów
Jak wynika z zachodnich analiz, w tym roku Chiny znajdą się na drugim miejscu na świecie (zaraz po Stanach Zjednoczonych) pod względem wydatków na obronność. Chiny są jednym z niewielu krajów, które opracowały przeciwokrętowe pociski balistyczne (ASBM), przeznaczone do niszczenia jednostek morskich z dużej odległości. Dzięki temu chińskie wojsko jest w stanie - hipotetycznie - atakować lotniskowce z głębi kraju.
ZOBACZ: Katastrofa myśliwca F-16 w Turcji. Zginął pilot maszyny
Państwo Środka posiada obecnie następujące rodzaje ASBM - YJ-21 o zasięgu 1,5 tys. km, DF-21D – naziemny system o zasięgu przekraczającym 2,1 tys. km, naziemny DF-17 o zasięgu do 2 tys. km oraz DF-26D o maksymalnym zasięgu 4 tys. km. Pocisk DF-27 ma największy zasięg i może razić cele oddalone nawet o 8 tys. km. Strefa ta obejmuje amerykańskie okręty stacjonujące w pobliżu Guamu, Alaski, a nawet Hawajów.
Stany Zjednoczone nie posiadają obecnie żadnych pocisków balistycznych przeciwokrętowych, gdyż nie potrzebowały nigdy takiej broni - zwrócono uwagę w publikacji, która ukazała się na łamach Slash Gear. Warto również zauważyć, że Amerykanie posiadają niebalistyczne pociski przeciwokrętowe, takie jak Tomahawk.
Chińskie rakiety średniego zasięgu. USA zrezygnowały z nich po ugodzie z Moskwą
Chiny posiadają również naziemne pociski balistyczne średniego zasięgu, których również nie znajdziemy w arsenale armii USA. Wynika to z faktu, że przez ponad 30 lat Waszyngton był sygnatariuszem traktatu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu (INF) ze Związkiem Radzieckim (a później z Rosją). Konwencja zabraniała opracowywania i rozmieszczania naziemnych pocisków balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5,5 tys. km.
ZOBACZ: "Gotowa do wojny". Prezydent Nawrocki o konfrontacji z Rosją
Chiny nie miały takich zobowiązań, dlatego stworzyły szeroką gamę rakiet lądowych krótkiego i średniego zasięgu – od 1,5 tys. do 4 tys. km.
Kolejnym rodzajem broni, którego nie mają Amerykanie, a posiadają Chińczycy, jest specjalistyczna lądową sieć rakiet nadbrzeżnych. Wykorzystuje ona głównie przeciwokrętowe pociski manewrujące. Chińskie wojsko używa pocisków YJ-62 i YJ-12B, które można wystrzeliwać z ciężarówek rozmieszczonych wzdłuż wybrzeża lub z placówek na wyspach.
Chociaż Stany Zjednoczone nie dysponują taką siecią, eksperymentowały z podobnym pomysłem. Od początku rozwiązanie testowane przez Korpus Piechoty Morskiej USA miało być jednak przeznaczone na eksport, gdyż Waszyngton nie zabiega o stworzenie takiej broni ze względu na swoje geostrategiczne położenie i cele militarne.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej