Pięciolatek błąkał się po mieście. Pomylił obcego mężczyznę z tatą

Polska

W podkarpackim Tarnobrzegu ojciec zostawił swojego pięcioletniego syna śpiącego w samochodzie. Po powrocie nie zastał chłopca w aucie. Pod nieobecność opiekuna dziecko wyszło z pojazdu i spacerowało za obcym mężczyzną - przekonane, że to jego rodzic. O sprawie policję zawiadomiły dwie mieszkanki miasta.

Górna część radiowozu policyjnego z włączonym niebieskim kogutem, na pierwszym planie. W prawym górnym rogu znajduje się okrągłe zdjęcie przedstawiające małego chłopca w zimowej kurtce, patrzącego w oddali na zabudowania mieszkalne i morze.
Zdj. ilustracyjne, fot. Pixabay
Tarnobrzeg. Pięciolatek błąkał się po mieście po tym, jak ojciec zostawił go samego w aucie

We wtorek tarnobrzescy policjanci poinformowali o nietypowym zdarzeniu, do jakiego doszło w centrum miasta. W rejonie ulicy Mickiewicza dwie kobiety zaniepokoił w sobotę widok chłopca błąkającego się po ulicy bez opieki osoby dorosłej.

 

Chłopiec spacerował za obcym mężczyzną, bo myślał, że to jego tato. Mieszkanki zaopiekowały się dzieckiem i przyprowadziły je na komisariat policji. Chłopiec nie potrafił wskazać gdzie mieszka ani jak się nazywa. Policjanci rozpoczęli poszukiwania rodziców pięciolatka.

Zostawił dziecko w aucie i poszedł na zakupy. Pięciolatek błąkał się po ulicy 

Funkcjonariusze ruszyli tam, gdzie odnaleziono chłopca. Później na numer alarmowy zadzwonił mieszkaniec powiatu tarnobrzeskiego, który zgłosił zaginięcie syna. Mężczyzna udał się do komendę, gdzie potwierdzono, że spacerujący ulicami miasta chłopiec jest jego synem.

 

ZOBACZ: Chaos na skrzyżowaniach w Łodzi. Awaria paraliżuje miasto, powołano sztab kryzysowy

 

Jak czytamy w komunikacie podkarpackiej policji, mężczyzna zostawił śpiącego pięciolatka w zaparkowanym, niezabezpieczonym aucie i wybrał się na krótkie zakupy. Kiedy wrócił, chłopca już nie było. Na własną rękę zaczął więc szukać syna. Wkrótce potem zgłosił sprawę pod numer alarmowy. "Pięciolatek cały i zdrowy wrócił do domu" - poinformowali policjanci.

Odpowiedzialna reakcja świadków. Policja: Nie zostawiajmy małych dzieci samych

Tarnowscy funkcjonariusze sprawdzają, czy ojciec nie naraził dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. KMP w Tarnobrzegu podkreśla, że gdyby nie czujność i odpowiedzialność świadków, sprawa mogłaby zakończyć się tragicznie.

 

Komenda zaapelowała również do rodziców o rozwagę i odpowiedzialność. "Pozostawienie małego dziecka bez nadzoru, nawet na krótki czas, może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji i poważnych konsekwencji prawnych" - podsumowali mundurowi.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie