Toksyczny wyciek na północy Bałtyku. Do Zatoki Botnickiej trafiło 7500 litrów paliwa

Świat

Zakończono usuwanie wycieku oleju napędowego z portu w Komi w Zatoce Botnickiej - poinformował Lapoński Departament Ratownictwa. Do wód przedostało się 7,5 tys. litrów toksycznej substancji. Akcje utrudniały trudne warunki - w zatoce utrzymują się kry zamarzająca woda roztopowa. "Wyciek miały znaczący charakter" - poinformowały fińskie służby.

Służby ratownicze usuwają wyciek oleju opałowego w Zatoce Botnickiej, używając sprzętu i wozów strażackich w zimowych warunkach.
Służby Ratownicze Laponii
Akcja ratownicza w Zatoce Botnickiej po wycieku oleju opałowego

Lapoński Departament Ratownictwa poinformował o zakończeniu usuwania 7,5 tys. litrów oleju opałowego, który wyciekł w porcie w Komi w najbardziej wysuniętym regionie Zatoki Botnickiej dzielącej Finlandię i Szwecję.

 

"Olej opałowy został zebrany za pomocą wozów ssących oraz zbieraczy szczotkowych i pałąków do identyfikacji oleju przez służby ratownicze. Wyciek ropy ma znaczący charakter, choć ogranicza się do obszaru portu" - poinformowały służby.

Wyciek oleju napędowego w Zatoce Botnickiej. Do morza trafiło 7500 litrów paliwa

Akcję ratowniczą utrudniały panujące w zatoce warunki. Na jej wodach utrzymuje się kra i zamrażająca woda poroztopowa. Operacja trwała tydzień.

 

ZOBACZ: Zamontowano ostatni element, zatknięto flagę Watykanu. To najwyższy kościół na świecie

 

Każdego dnia ratownicy wraz z operatorami portu i ekspertami ds. ochrony środowiska pracowali nad zapobieżeniem rozprzestrzenianiu się ropy i minimalizacji wpływy incydentu na środowisku - poinformowali ratownicy.

 

Według działających ekspertów większość widocznej na miejscu wycieku ropy została zebrana z morza. Szacuje się jednak, że łącznie do zatoki mogło wyciec nawet 12 tys. litrów oleju.

Operacja służb trwała tydzień. Prace utrudniały kry i marznąca woda

Do wycieku w Zatoce Botnickiej doszło 12 lutego podczas tankowania statku. Fińska Straż Graniczna prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn. Odpowiedzialnością za wyciek służby obarczono wstępnie miasto Kemi oraz spółkę, która zarządza portem.

 

ZOBACZ: "Polska półka" w Bibliotece Końca Świata się zapełni. Trafią tam kolejne depozyty

 

Fińskie władze oceniły, że konieczne będzie prowadzenie prac nad analizą wpływu wycieku na środowisko. "Potencjalny wpływ ropy na środowisko będzie monitorowany w przyszłości poprzez regularne pobieranie próbek" - podały służby.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maciej Olanicki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie