Dramatyczny wypadek na igrzyskach. Są nowe informacje o stanie zdrowia Polki

Świat

Panczenistka Kamila Sellier, która uległa wypadkowi podczas rywalizacji na 1500 m w short tracku na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie, jest już po zabiegu. - Kamila jest dość obolała po słabo przespanej nocy. Rana dotyczyła kości policzkowej - poinformował szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki.

Zawodniczka short tracku na noszach, otoczona przez ratowników medycznych.
PAP/Grzegorz Momot
Kamila Sellier uderzona łyżwą podczas zawodów, trafiła do szpitala

Kamila Sellier podczas ćwierćfinałowej rywalizacji na 1500 m w short tracku straciła równowagę i podczas upadania na lód została uderzona łyżwą w twarz przez jedną z rywalek.

Nowe informacje o stanie zdrowia Polki

Polska została zniesiona z lodowiska na noszach i przetransportowana do szpitala. Tam przeszła badania, a następnie zabieg.

 

"Kamila jest dość obolała po słabo przespanej nocy. Rana dotyczyła kości policzkowej. Przeszła zabieg, podczas którego wszystko zostało oczyszczone i zszyte" - poinformował Niedźwiedzki, cytowany w komunikacie prasowym.

 

ZOBACZ: Afera w polskiej kadrze olimpijskiej. Mocne słowa na igrzyskach

 

"W sobotę naszą reprezentantkę czeka dalsza diagnostyka, aby dokładnie sprawdzić stan oka, ale piątkowe informacje były pozytywne. Mam nadzieję, że dzisiejsze badania nie przyniosą niczego niepokojącego i kolejne wiadomości również będą dobre" - dodał.

 

"Kamilę czeka teraz chwila przerwy, ponieważ był to bardzo groźny i poważnie wyglądający wypadek. Była jednak bardzo dzielna i trzymała się świetnie. Wierzę, że szybko wróci do pełni sił" - podkreślił.

 

Głos ws. wypadku zabrał również sama zawodniczka, która na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie ze szpitala. "Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje" - napisała. "Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze" - dodała Kamila Sellier.

 

Dramatyczny wypadek Polki. Miała nie jechać na igrzyska

Sellier nie znalazła się w pierwotnym składzie biało-czerwonych na zmagania w północnych Włoszech. O tym, że na skutek tzw. relokacji będzie mogła wystartować na 1000 i 1500 m oraz w sztafecie mieszanej, dowiedziała się dopiero po styczniowych mistrzostwach Europy.

 

- Wiedziałam, że nie mam takich wyników, żeby móc powalczyć o to miejsce. Dziewczyny (Gabriela Topolska i Natalia Maliszewska - red.) super jeździły w pucharach, ale cały czas trenowałam tak, jakbym miała jechać i startować - mówiła po występie w eliminacjach na 1000 m w sobotę.

 

W piątek w ćwierćfinale na 1500 m odpadły też Maliszewska i Topolska. Szczególnie dla drugiej z nich, dla której był to najważniejszy dystans, było to spore rozczarowanie. W jej biegu doszło do kontaktu z rywalką - Japonką Mirei Nakashimą - i obie zawodniczki się przewróciły. Sędziowie nie dopatrzyli się przewinienia u żadnej z nich.

 

ZOBACZ: Kreml uderza w Semirunnija i sportowców-emigrantów. "Czysta zdrada"

 

- To był bieg, który ja zdecydowanie dałabym radę przejść, gdyby do tego incydentu nie doszło. Jest mi przykro, bo naprawdę na tym dystansie przygotowywałam się na finał. Przez taki głupi, swój błąd nie będę mogła nawet o niego powalczyć. Taki urok tego sportu, bardzo mi przykro - skomentowała Topolska.

 

Przede wszystkim jednak wyraziła zaniepokojenie losami koleżanki z kadry. - To była straszna sytuacja. To nie są częste wypadki, ale się zdarzają. Kamila ma już jedną bliznę po łyżwie na twarzy, miała rozciętą skroń i zszytą - przypomniała.

 

Maliszewska w ogóle nie chciała oceniać swojego występu, bo, jak zaznaczyła, nie zdarzyło się w nim nic niezwykłego. - To, co się dzieje z Kamilą, jest najważniejsze. Wszystkie myśli są skierowane na nią. Beznadziejna i bardzo niebezpieczna sytuacja - powiedziała.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie