Trump zarzuca Obamie ujawnienie tajnych informacji. Chodzi o istnienie kosmitów
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że wypowiedzi Baracka Obamy na temat istnienia istot pozaziemskich mogły ujawnić informacje objęte tajemnicą państwową i nazwał je "poważnym błędem". Jednocześnie Trump nie rozstrzygnął jednoznacznie, czy kosmici rzeczywiście istnieją, zaznaczając jednak, że wiele osób jest przekonanych o ich istenieniu.

- On ujawnił informacje niejawne. Nie powinien był tego robić - powiedział Trump, pytany na pokładzie Air Force One o wypowiedź Obamy, który stwierdził, że "kosmici są prawdziwi".
Dopytywany, czy oznacza to, że istoty pozaziemskie faktycznie istnieją, Trump odparł, że "nie wie, czy są prawdziwi czy nie".
- Nie mam na ten temat opinii. Nigdy o tym nie mówię. Wiele osób o tym mówi. Wiele osób w to wierzy - zaznaczył. - Ale mogę powiedzieć, że (Obama) dał informacje niejawne. Nie powinien był tego robić. Popełnił wielki błąd - dodał Trump.
Wypowiedź Obamy o kosmitach wywoała burzę. Były prezydent USA wyjaśnia
W minioną sobotę były prezydent Obama twierdząco odpowiedział na pytanie, czy kosmici istnieją naprawdę, choć dodał, że nie widział ich osobiście i że wbrew teoriom spiskowym nie są przetrzymywani w tajnej bazie wojskowej w Nevadzie.
Potem wyjaśnił we wpisie na Instagramie, że mówił jedynie o wysokim statystycznym prawdopodobieństwie istnienia życia poza Ziemią i dodał, że nie ma żadnych dowodów na nawiązanie kontaktu z obcymi.
ZOBACZ: Były szef izraelskiego programu kosmicznego: kosmici istnieją. USA i Izrael mają z nimi kontakt
Tymczasem synowa prezydenta, Lara Trump powiedziała z kolei, że słyszała, iż prezydent ma przygotowane przemówienie, które miałby wygłosić w odpowiednim momencie na temat życia pozaziemskiego.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że nic o tym nie słyszała, choć osobiście byłaby bardzo tym zainteresowana.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej