Pilny apel Donalda Tuska. "Proszę natychmiast opuścić Iran"

Polska

- Proszę natychmiast opuścić Iran lub zaniechać wyjazdów do tego kraju - zaapelował w czwartek Donald Tusk. Jak dodał premier, w obliczu możliwego ataku USA na wspomniany kraj, a tym samym wybuchu wojny, nikt nie będzie w stanie zagwarantować możliwości ewakuowania się.

Premier Donald Tusk przemawia przed mikrofonem, w tle widoczne wozy bojowe i zaśnieżony teren.
Polsat News
Premier Donald Tusk apeluje do Polaków o natychmiastowe opuszczenie Iranu

Słowa Donalda Tuska, które padły podczas konferencji prasowej zorganizowanej na poligonie w Zielonce, padły wkrótce po tym, jak CBS informował o wycofaniu z Bliskiego Wschodu części amerykańskiego personelu. Działania są wynikiem możliwości przeprowadzenia przez USA ataku na Iran i możliwego odwetu.

 

- Chciałbym uświadomić wszystkim polskim obywatelkom i obywatelom, którzy są jeszcze w tej chwili w Iranie albo nie daj Bóg wybierają się do tego kraju, i mówię to też w imieniu ministra spraw zagranicznych, premiera Sikorskiego, który do mnie dzwonił jeszcze przed przyjazdem na poligon. Proszę natychmiast opuścić Iran - ci wszyscy, którzy jeszcze są w Iranie - i w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju - apelował premier.

Tusk apeluje do Polaków w Iranie: Natychmiast opuśćcie ten kraj

- Nie chcę nikogo tu straszyć jakimś możliwym rozwojem wydarzeń, ale wszyscy wiemy, o czym mówię. Możliwość gorącego konfliktu jest bardzo, bardzo realna i za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt godzin ewentualność ewakuacji nie będzie wchodziła w rachubę - przestrzegł Donald Tusk.

 

Premier poprosił o potraktowanie jego komunikatu bardzo poważnie. - Mamy złe doświadczenia z przeszłości. Niektórzy lekceważą te apele i informacje, dlatego jeszcze raz chcę podkreślić - proszę natychmiast opuścić Iran lub zaniechać wyjazdu do tego kraju, gdyż nikt nie będzie w stanie zagwarantować możliwości ewakuacyjnych na wypadek gorącego konfliktu - powiedział.

 

ZOBACZ: Atak na Iran coraz bliżej? Media: Biały Dom wycofuje część personelu

 

Przed podróżami do Iranu przestrzega także Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Osoby przebywające na terytorium kraju proszone są o bezwzględne unikanie zgromadzeń i miejsc protestów, rejestrację w systemie Odyseusz i śledzenie na bieżąco informacji na stronach MSZ i polskich placówek zagranicznych.

 

Sygnały płynące w ostatnich dniach z Waszyngtonu i działania związane z coraz większą koncentracją wojsk na Bliskim Wschodzie wskazują, że Amerykanie mogą poważnie rozważać interwencję zbrojną w Iranie. Analitycy wojskowi z portalu ItaMilRadar podkreślają, że obecne siły USA, połączone z potencjałem sił powietrznych Izraela, tworzą zaplecze wystarczające do przeprowadzenia pełnoskalowej operacji trwającej wiele tygodni.

 

W ostatnich tygodniach Donald Trump wielokrotnie groził Teheranowi atakiem militarnym. W odpowiedzi irański rząd ostrzegał, że jeśli dojdzie do interwencji USA, odpowiedź będzie skierowana w stronę amerykańskich baz wojskowych na Bliskim Wschodzie. W ubiegły piątek prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana irańskiego reżimu.

USA koncentrują siły na Bliskim Wschodzie. Uderzenie w Iran coraz bardziej prawdopodobne

Według ekspertów, trzon wysyłanych przez USA na Bliski Wschód sił stanowią najnowocześniejsze maszyny taktyczne i strategiczne, m.in. kilkanaście myśliwców przewagi powietrznej F-22 Raptor oraz około 36 wielozadaniowych samolotów F-16 Fighting Falcon. Siły te zostały uzupełnione o 18 myśliwców typu stealth F-35A Lightning II, które wystartowały z brytyjskiej bazy Lakenheath i skierowały się do Jordanii.

 

Równolegle do działań w powietrzu, znacząco wzrosła aktywność US Navy w Zatoce Perskiej. Portal TheWarZone, powołując się na źródła w marynarce, wylicza, że w regionie znajduje się obecnie co najmniej 12 okrętów nawodnych.

 

ZOBACZ: Potężna koncentracja sił USA i Izraela. Zbliżają się do Iranu

 

Podstawę sił morskich stanowi Grupa Uderzeniowa Lotniskowca Abraham Lincoln (CSG), wspierana przez siedem niszczycieli klasy Arleigh Burke oraz trzy okręty typu Littoral Combat Ship (LCS). W drodze do regionu znajduje się również najnowocześniejszy amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford wraz z własną eskortą.

 

Dopełnieniem tej siły jest obecność kilku atomowych okrętów podwodnych, których dokładna lokalizacja i liczba pozostają, zgodnie z procedurami, niejawne.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie