Jedna z największych katastrof w historii. Amerykanie walczą z wyciekiem
Miliony litrów ścieków wlały się do przepływającej przez Waszyngton rzeki Potomak. Trwa walka z jedną z największych tego rodzaju katastrof w historii Stanów Zjednoczonych. Eksperci biją na alarm i mówią o zagrożeniu dla zdrowia ludzi i środowiska, a prezydent USA Donald Trump ogłosił, że agencje federalne mają zająć się "ochroną" rzeki.

Media w Stanach Zjednoczonych przekazują, że wyciek ścieków do rzeki Potomac jest "jednym z największych w historii Ameryki". To skutek awarii, do której doszło 19 stycznia na odcinku linii kanalizacyjnej Potomac Interceptor w hrabstwie Montgomery, w stanie Maryland, około ośmiu kilometrów od Waszyngtonu.
"The New York Times" przekazał, że przez rurę, która uległa awarii, każdego dnia przepływają miliony litrów ścieków. Wstępne badania wody w rzece wykazały podwyższone poziomy bakterii E. coli i Staphylococcus aureus, wywołujących infekcje gronkowcem.
- Ilość zanieczyszczenia azotanami, która dostała się do rzeki, była mniej więcej równa rocznej produkcji dużej oczyszczalni ścieków - powiedział Dean Naujoks z Potomac Riverkeeper Network, organizacji ekologicznej. To z kolei powoduje wzrost zakwitów glonów, które mogą spowodować poważne obniżenie poziomu tlenu w wodzie.
USA. Rzeka Potomak zanieczyszczona. Płyną miliony litrów ścieków
Przedstawiciele firmy wodociągowej D.C. Water przekazywali, że walkę z awarią utrudnia jej lokalizacja. Na drodze pracowników jest blokada w postaci odcinka głazów, które trzeba usuwać ręcznie. Zgodnie z prognozami przepływ ścieków ma zostać zatrzymany w ciągu kilku kolejnych dni.
Tom Kiernan, prezes i dyrektor generalny organizacji ochrony przyrody American Rivers przekonywał, że to "niezwykła katastrofa ekologiczna i zdrowia publicznego". Z kolei Hedrick Belin, prezes Potomac Conservancy podkreślił, że w krótkim czasie "bakterie mogą zagrozić zdrowiu ludzi i zwierząt domowych".
ZOBACZ: Dronowa katastrofa ekologiczna w Ukrainie uderzy w całą planetę
Rachel Rosenberg Goldstein, mikrobiolog i adiunkt na Uniwersytecie Maryland zaznaczyła, że kontakt z wodą z Potomaku może "prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych". - Chociaż większość ludzi nie pływa w zamarzniętej rzece w lutym, bakterie mogą przetrwać w mroźnych temperaturach i ponownie się aktywować, gdy temperatura wzrośnie - przestrzegła.
Przed wyciekiem Amerykanie mogli cieszyć się z uroków rzeki - według raportu Potomac Conservancy z zeszłego roku, jakość wody w ostatnich latach się poprawiała. Można było bezpiecznie pływać czy spożywać złowione ryby.
"Ogromna ekologiczna katastrofa". Prezydent USA Donald Trump podjął kroki
Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek ogłosił, że agencje federalne mają zająć się "ochroną" rzeki. Na portalu społecznościowym Truth Social napisał, że w Potomaku, nad którym leży Waszyngton, trwa "ogromna ekologiczna katastrofa".
ZOBACZ: Einstein się nie mylił. Naukowcy po 100 latach potwierdzili jego teorię
Jego zdaniem jest ona wynikiem "bardzo złego zarządzania" ze strony lokalnych władz, Demokratów, zwłaszcza gubernatora Maryland Wesa Moore'a.
"Jest to ewidentne, że miejscowe władze nie potrafią w odpowiedni sposób poradzić sobie z tą klęską" - napisał Trump.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej