Szef polskiej policji ostrzega. "Po wojnie przyjadą do Polski"

Polska

- Po zakończeniu wojny do swoich rodzin w Polsce przyjadą Ukraińcy, którzy walczyli na froncie - przekazał komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń. Jego zdaniem w związku z przewidywaną sytuacją należy rozpocząć przygotowania, które pozwolą uniknąć ewentualnego wzrostu przestępczości.

Dwóch żołnierzy na froncie, jeden wystrzeliwuje rakietę.
Andriy Andriyenko/Ukraine's 65th Mechanized Brigade via AP
Szef KGP ostrzega przed możliwym wzrostem przestępczości w Polsce po zakończeniu wojny na Ukrainie

- Musimy się przygotować na to, co się wydarzy po zakończeniu wojny na Ukrainie - przekazał szef Komendy Głównej Policji podczas spotkania z dziennikarzami. Zdaniem Marka Boronia napływ do Polski Ukraińców, którzy podczas wojny walczyli na froncie, może skutkować wzrostem przestępczości.

 

ZOBACZ: Potężne uderzenie Ukraińców. Atak na Krym i Tatarstan, pożar rafinerii

 

Jak dodał dowodzący polską policją, "musimy się przygotować na to, czy i w jaki sposób oni (ukraińscy weterani - red.) są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem. Przewidujemy, że część z tych osób będzie miała problemy psychiczne, więc na ten temat rozmawiamy - wskazał.

 

Nadmienił, iż służby przewidują ponadto wzrost przestępczości "przy pełnej świadomości, że będzie demobilizacja wojsk na terenie Ukrainy". - I również ta broń, która przestanie już być używana na froncie, może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań – powiedział Boroń.

Byli na froncie, przyjadą do Polski? Szef policji: Musimy się przygotować

W związku z takimi przewidywaniami rozpoczęto przygotowania mające zminimalizować ryzyko rozwoju zorganizowanych grup przestępczych. Wśród podjętych działań znalazło się tworzenie w komendach wojewódzkich wydziałów do zwalczania aktów terroru kryminalnego i do walki z przestępczością cyfrowa.

 

Ponadto Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości mają zostać przeorganizowane. Dodatkowo planuje się stworzenie jednego Narodowego Biura Śledczego.

 

– Zespół ma rozwiązywać problemy zarówno te w sieci, jak i te w "realu" związane z przestępczością zorganizowaną. Żeby dobrze rozpoznawać grupy i dobrze je zwalczać, trzeba mieć pełną wiedzę w zakresie ich funkcjonowania i działalności na całym świecie, a sieć jest dobrym miejscem do tego, żeby rozpoznanie mogło być wykorzystywane do bezpośredniego zwalczania zorganizowanych grup przestępczych – powiedział szef KGP.

Gdy wojna w Ukrainie się skończy, może wzrosnąć przestępczość w Polsce

Byli żołnierze, którzy mieliby przyjechać do Polski, byliby według szefa policji pożądani przez grupy przestępcze. Boroń wskazał także kolejny problem, jakim może stać się wzrost przestępczości narkotykowej.

 

ZOBACZ: Ukraińcy bezlitośni dla żołnierzy NATO. Dotkliwa porażka Sojuszu

 

– Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych. Mają to doświadczenie bojowe, więc ich nie trzeba do niczego szkolić, tylko z nich skorzystać – wyjaśnił, dodając, iż z taką sytuacją mieliśmy do czynienia po zakończeniu wojny na Bałkanach w latach 90.

 

– Teraz narkotyki wykorzystywane są na froncie. Gdy wojna się skończy, grupy przestępcze, które dzisiaj zarabiają na tego typu działalności, będą chciały wejść też w inne rodzaje przestępczości i czerpać z tego zyski – zaznaczył Marek Boroń.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

mar/wka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie