Zostali poczęstowani żelkami. Załoga samolotu trafiła do szpitala
Chociaż brzmi to jak żart, wydarzyło się naprawdę. Troje członków załogi samolotu linii British Airways trafiło do szpitala po tym, gdy jeden z pasażerów poczęstował ich żelkami. Jak się okazało, słodycze zawierały THC, czyli związek psychoaktywny występujący w konopiach indyjskich.

Do zdarzenia, które opisują brytyjskie media, doszło w zeszłym tygodniu na pokładzie samolotu linii British Airways lecącego z Londynu do Los Angeles.
ZOBACZ: Najbezpieczniejsze linie lotnicze. Opublikowano nowy ranking
Po wylądowaniu na lotnisku w Kalifornii załoga samolotu została poczęstowana żelkami przez jednego z podróżnych. Po ich zjedzeniu troje członków personelu pokładowego poczuło się gorzej.
Pracownicy linii lotniczej skarżyli się na nietypowe dolegliwości - mieli odczuwać wrażenie "bycia poza ciałem", co wywołało u nich lęk i panikę - informuje "Daily Mail".
Żelki z niespodzianką. Załoga samolotu w szpitalu
Poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala, gdzie okazało się, że żelki, które zjedli, miały duże stężenie THC, czyli związku psychoaktywnego występującego w konopiach indyjskich.
ZOBACZ: Izrael poderwał myśliwce do eskorty samolotu. Wszystko przez "żart" na pokładzie
Na szczęście nikomu z pracowników British Airways nie stało się nic poważnego, jednak aby maszyna mogła wrócić do Londynu konieczne było skompletowanie nowej załogi. Ci, którzy zaniemogli, wrócili do Wielkiej Brytanii kursem kilka dni później jako pasażerowie.
Linie British Airways wszczęły śledztwo w celu odnalezienia pasażera, który poczęstował członków załogi feralnymi słodyczami. Niewykluczone, że będzie się on musiał liczyć z poważnymi konsekwencjami.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej