Zmasowany atak Rosji w Ukrainie, użyli ponad 200 dronów. Pod ostrzałem trzy miasta

aktualizacja: Świat

W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów, Dniepr i Odessę. Prezydent Ukrainy przekazał, że Moskwa użyła do ataku prawie 220 dronów i 25 pocisków batalistycznych. Wołodymyr Zełenski poinformował, że w atakach zginęły dwie osoby. Tysiące z kolei pozostają bez wody, prądu i ogrzewania.

Zniszczenia po ataku rakietowym i strażak w akcji.
X/Wołodymyr Zełenski
Skutki rosyjskich ataków w Ukrainie

Prezydent Ukrainy przekazał, że celem nocnych ataków Rosji były trzy miasta: Kijów, Dniepr i Odessa. Do ataków użyto 2019 dronów szturmowych, w tym znaczną liczbę Shahedów, a także 25 pocisków, w tym 24 balistyczne.

Atak Rosji na Ukrainę. Są ofiary i ranni

"Większość z nich została pomyślnie przechwycona, ale niestety nie wszystkie" - napisał Wołodymyr Zełenski. 

 

Poinformował również, że w atakach zginęły co najmniej dwie osoby, a ponad 10 zostało rannych.

 

"Głównym celem strajku była infrastruktura energetyczna w Kijowie, Odessie i Dnieprze – elektrownie i stacje elektroenergetyczne. Zniszczenia wystąpiły w obwodach charkowskim, donieckim, kijowskim i chersońskim. W Kramatorsku dron zaatakował budynek Państwowej Służby Ratowniczej" - doprecyzował prezydent.

 

Zełenski podkreślił, że najskuteczniejszą obroną przed rosyjskimi pociskami balistycznymi są systemy Patriot, a pociski do nich muszą być dostarczane Ukrainie każdego dnia, za co podziękował liderom Zachodu.

Ataki na Kijów, Dniepr i Odessę. Nocny atak Rosji

Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że Rosjanom udało się trafić w liczne budynki, zarówno w budynki mieszkalne, jak i niemieszkalne po obu stronach Dniepru, przecinającego miasto.

 

Na razie nie ma informacji o ofiarach i rannych w ataku.

 

Tymur Tkaczenko, szef administracji wojskowej stolicy, poinformował, że co najmniej jeden strzał odnotowano w jednej ze wschodnich dzielnic. Świadkowie agencji Reutersa donoszą z kolei, że słyszeli liczne eksplozje w mieście.

 

ZOBACZ: "Financial Times": Wybory w Ukrainie jeszcze w tym roku. Zełenski ma plan

 

Pod nocnym ostrzałem znalazł się leżący na południowym wschodzie kraju Dniepr - poinformował gubernator obwodu Ołeksandr Ganzha na Telegramie. Uszkodzonych zostało kilka prywatnych domów i samochodów, ale nie ma informacji o ofiarach.

 

Alarmy przed nalotami w Kijowie i Dnieprze obowiązywały jeszcze długo po północy.

 

Od kilku tygodni Rosja prowadzi zmasowane ataki na stolicę Ukrainy. Kijów zmaga się z licznymi awariami prądu i ogrzewania przy minusowych temperaturach. Z miasta ewakuowały się setki tysięcy ludzi.

Wojna w Ukrainie. Negocjacje pokojowe

Tymczasem w minionym tygodniu w Abu Zabi po raz drugi przeprowadzono trójstronne rozmowy negocjacyjne. Szef ukraińskiej delegacji Rustem Umierow przekazał, że negocjacje rozbito na pomniejsze zagadnienia, które szczegółowo będą omawianie w grupach roboczych.


"W dniach 4 i 5 lutego delegacje Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Federacji Rosyjskiej spotkały się na drugim trójstronnym spotkaniu w Abu Zabi, aby przyspieszyć działania na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie. Dyskusje były konstruktywne i koncentrowały się na tworzeniu warunków dla trwałego pokoju" - przekazał Rustem Umierow za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

ZOBACZ: Donald Tusk o wysłaniu MiGów. My chcemy, a Ukraina nie?

 

Podczas rozmów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich uzgodniono wymianę jeńców wojennych. Strony wymieniły po 157 żołnierzy.

 

W czwartek negocjacje skomentował szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, twierdząc, że osiągnięcie porozumienia wciąż jest odległe. - Negocjacje trwają, druga runda odbyła się w Abu Zabi - wciąż mamy przed sobą długą drogę - powiedział Ławrow w rozmowie z telewizją NTW.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Paulina Godlewska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie