"Trudno dyskutować z głupotą". Mocne słowa Czarzastego w Polsat News

Polska Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl

- Nie oplujecie mnie, nie zabijecie mnie. Po prostu krok po kroku będę pokazywał waszą nieuczciwość, wasze zamiary - mówił w "Debacie Gozdyry" Włodzimierz Czarzasty, zwracając się do Prawa i Sprawiedliwości i otoczenia prezydenta. Marszałek Sejmu opowiedział o swojej znajomości ze Swietłaną Czestnych i wyjaśnił, dlaczego nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa.

Włodzimierz Czarzasty siedzi w studiu telewizyjnym z założonymi rękami i szklanką wody przed sobą.
Polsat News
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odpowiada na pytania w "Debacie Gozdyry"

Już na samym początku "Debaty Gozdyry", gdy Włodzimierzowi Czarzastemu zarzucono "milczenie" podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która w 1/3 poświęcona była jego osobie, marszałek Sejmu odparł, że "trudno jest dyskutować z głupotą". Jak doprecyzował, chodzi o "ciągnięcie tematów, nie po to, żeby ludziom o czymś opowiedzieć, tylko po to, by coś konkretnego załatwić".

 

- Cała moja sprawa ze strony PiS-u i pana prezydenta Nawrockiego polega na tym, o czym mówił pan premier Morawiecki - zrobimy wszystko, żeby marszałek Czarzasty podał się do dymisji. Nie podam się do dymisji - zadeklarował Czarzasty.

Włodzimierz Czarzasty do prezydenta i PiS-u: Nie oplujecie mnie, nie zabijecie mnie

Marszałek Sejmu stwierdził, że ma ogromny dystans do zainteresowania środowiska prezydenta swoją osobą. - Mam do tego bardzo zdrowy, ale bardzo twardy i zasadniczy komunikat. W związku z tym, mówię wam: nie oplujecie mnie, nie zabijecie mnie. Po prostu krok po kroku będę pokazywał waszą nieuczciwość, wasze zamiary - powiedział.

 

Wyjaśnił też, dlaczego nie odpowiadał na pytania zadawane mu podczas trzeciego punktu obrad RBN-u. - Właściwe osoby złożyły wyjaśnienia, czyli pan minister (Tomasz) Siemoniak i pan minister (Marcin) Kierwiński. W związku z tym ja nie musiałem się do tego odnosić i się nie odniosłem, bo ja po prostu nie chcę być stroną ustawki. Ustawkę można zrobić w lesie, ustawkę można zrobić z kastetem, ustawkę można zrobić z pałką w ręku. W tej sprawie specjalistą jest pan prezydent Nawrocki - wskazał lider Nowej Lewicy.

 

ZOBACZ: "Wątpliwości ws. marszałka Sejmu". Kolejny ruch prezydenta

 

Czarzasty stwierdził, że choć prezydent i jego środowisko "krytykują czasy minione", zachowują się dokładnie tak, jak postępowano w tym okresie. Zapytany o to, czy - zgodnie z zapowiedzią - zadał głowie państwa pytania o jej przeszłość, marszałek potwierdził i wskazał, że Nawrocki również nie chciał na nie odpowiadać.

 

- Jego zatkało, a jeżeli chodzi o mnie, ja świadomie powiedziałem, że nie będę uczestniczył w ustawce - powiedział.

Marszałek Sejmu o kontaktach z rosyjską pisarką. "Jest współwłaścicielem hotelu, w którym bywam"

Podczas rozmowy Agnieszka Gozdyra zapytała swojego gościa o jego kontakty z Rosjanką Swietłaną Czestnych, o których w ostatnim czasie donoszą media. Marszałek nie wypierał się tej znajomości. Wyjaśnił, że to autorka, która napisała kilka książek dla założonego przez niego wydawnictwa literackiego. - Znałem Lema, znałem Huntingtona, znam bardzo wielu autorów. Znam również panią Czestnych. Pani Czestnych specjalizowała się i specjalizuje w okresie carskim, szczególnie w czasie pobytu carów w Białowieży oraz w Spale - tłumaczył Czarzasty.

 

WIDEO: "Nie oplujecie mnie, nie zabijecie mnie". Czarzasty do Nawrockiego i PiS-u

 

 

Jak dodał, pisarka ma dwa obywatelstwa - w tym polskie, w związku z jej małżeństwem z polskim obywatelem. W 2020 r. kobieta kupiła część udziałów w hotelu w Spale, w którym udziały ma również wydawnictwo założone przez marszałka. - Myślę, że widziałem ją ze dwa miesiące temu. Widzę ją, bo jest współwłaścicielem hotelu, w którym bywam - stwierdził.

 

ZOBACZ: Tusk opuścił wcześniej posiedzenie RBN. Premier wyjaśnia

 

Gdy Agnieszka Gozdyra przypomniała, że Czestnych pracuje dla domu aukcyjnego założonego przez Spierbank Rossii, Czarzasty wskazał, że Rosjanka nie znajduje się jednak na liście sankcyjnej. - Transakcja (dotycząca hotelu - red.) była w roku 2020, kiedy ministrem do spraw służb był pan (Mariusz) Kamiński. W związku z tym nie ma w Polsce takiej możliwości i takiego prawa. Jeśli ktoś jest na liście sankcyjnej, nie przeprowadza się z nim transakcji. Jeżeli ktoś nie jest, przeprowadza się - ocenił Czarzasty, dodając, że to "cała opowieść związana z tą panią".

Czemu Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa? Marszałek tłumaczy

W "Debacie Gozdyry" nie zabrakło pytania o to, dlaczego Włodzimierz Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa mającej na celu ochronę bezpieczeństwa narodowego przed zagrożeniem ze strony obcych służb. - To jest chyba pierwszy raz, w pani programie to zostanie przedstawione. Pan marszałek (Szymon) Hołownia, pani marszałek (Elżbieta) Witek i pan marszałek (Marek) Kuchciński nie wypełnili ankiety. Nie wiem, czy państwo o tym wiecie. Bo my (marszałkowie - red.) nie możemy tych ankiet wypełniać - powiedział lider Nowej Lewicy.

 

Jak dodał, reguluje to ustawa o ochronie informacji niejawnych.

 

ZOBACZ: Kulisy Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Politycy ujawniają

 

Agnieszka Gozdyra wskazała, że marszałek mówi o stanie obecnym, jednak ankiety nie wypełnił również w czasie, gdy pełnił funkcje w komisji ds. służb specjalnych. - W komisji ds. służb specjalnych przez dwa lata były trzy sytuacje, kiedy przekazywane były informacje super tajne (...) członkowie tej komisji mają prawo fakultatywne do wypełnienia tej ankiety - tłumaczył Czarzasty.

 

- Podjąłem taką decyzję dwa lata temu. Mogłem podjąć taką decyzje albo inną. Ludzie mają prawo i proszę o ocenę tego. Każdy robi swoje - podsumował marszałek.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie