Przełomowe oświadczenie Iranu. "Wstydzimy się przed ludźmi"

Świat

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian zapewnił, że jego kraj jest gotowy do negocjacji w sprawie programu nuklearnego Teheranu. W swoim przemówieniu podczas obchodów 47. rocznicy rewolucji islamskiej podkreślił, że Iran "nie dąży do uzyskania broni nuklearnej" i prowadzi dialog na rzecz pokoju. Pezeszkian przeprosił również "wszystkich dotkniętych" represjami po ogólnokrajowych protestach.

Donald Trump i irański polityk na tle Teheranu
Pixabay; X/The White House; Evgenia Novozhenina/AP
Prezydent Iranu o broni nuklearnej i groźbach USA

W środę Iran obchodził 47. rocznicę rewolucji islamskiej. Pośród kilkudziesięciu tysięcy obywateli biorących udział w prorządowych wiecach był również prezydent kraju Masud Pezeszkian. Polityk wygłosił przemówienie na placu Azadi w Teheranie, w którym odniósł się między innymi do negocjacji nuklearnych, jakie Iran prowadzi obecnie ze Stanami Zjednoczonymi.

 

Pezeszkian powiedział, że Iran "nie dąży do uzyskania broni jądrowej i jest gotowy na wszelką weryfikację" w tym zakresie. Jednocześnie polityk uderzył w retorykę Stanów Zjednoczonych podczas rozmów pokojowych, która - według irańskiego prezydenta - dzieli Europę i sieje "zachodnią propagandę".

Prezydent Iranu o broni nuklearnej. Odpowiedział na groźby USA 

"Wysoki mur nieufności, który Stany Zjednoczone i Europa stworzyły swoimi wcześniejszymi oświadczeniami i działaniami, nie pozwala na zakończenie tych rozmów" - mówił Pezeszkian, cytowany przez Associated Press.

 

W transmitowanym przez państwową telewizję przemówieniu prezydent Iranu zapewnił, że jego kraj z pełną determinacją prowadzi "dialog na rzecz pokoju i stabilności w regionie".

 

ZOBACZ: USA o porozumieniu nuklearnym z Iranem. "Jesteśmy bardziej niż gotowi"

 

W podobnym tonie wypowiedział się w niedzielę również szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi. Polityk przekonywał, że groźby dotyczące interwencji zbrojnej USA i koncentracja wojsk amerykańskich w regionie nie wzbudza poczucia zagrożenia u władz Iranu.

 

"Jesteśmy narodem dyplomacji. Jesteśmy również narodem wojny, ale to nie oznacza, że dążymy do wojny" - przekazał dyplomata.

Krwawe protesty w Iranie. Prezydent: wstydzimy się przed ludźmi 

Wśród kilkudziesięciu tysięcy obywateli Iranu uczestniczących w prorządowych wiecach była również grupa radykalnych zwolenników teokracji, którzy - według aktywistów - brutalnie tłumili antyreżimowe protesty, które osiągnęły swoje apogeum na początku stycznia. Choć przez blokadę internetu przez władze Iranu dokładna liczba ofiar protestów nie jest znana, według europejskich organizacji humanitarnych w demonstracjach zginęło kilka tysięcy osób.

 

Prezydent Iranu nie odniósł się bezpośrednio do rozlewu krwi, jednak przyznał, że represje zastosowane wobec obywateli przyniosły władzom "wielki smutek".

 

"Wstydzimy się przed ludźmi i jesteśmy zobowiązani pomóc wszystkim, którzy ucierpieli w tych incydentach" – powiedział. Irański przywódca dodał, że władze nie dążą do konfrontacji z ludźmi. Nie doprecyzował jednak, w jaki sposób zamierzają one pomóc poszkodowanym protestującym.

Rozmowy USA-Iran. Co dalej z porozumieniem nuklearnym?

Przypomnijmy, że konflikt między USA i Iranem rozgorzał, gdy prezydent Donald Trump oświadczył, że "poważnie rozważa atak" na Iran, jeśli władze nie zaprzestaną stosowania brutalnych represji na przeciwnikach rządu.

 

Odnosząc się do możliwości irańskiego odwetu na siły USA w regionie lub inne amerykańskie obiekty, Trump zagroził, że USA "odpowiedzą z siłą, jakiej jeszcze nie widzieli".

 

ZOBACZ: Albo układ, albo wojna? Negocjacje z Iranem na krawędzi, lotniskowiec czeka na znak

 

Kolejną przyczyną konfliktu jest kwestia posiadania przez Iran broni nuklearnej. Ostatnie rozmowy delegacji obu krajów w tej sprawie miały miejsce w piątek w Omanie. Szef MSZ Abbas Aragczi poinformował, że "Teheran jest gotowy" zawrzeć porozumienie z USA, jednak spotkanie w Omanie nie przyniosło żadnych konkretnych rozwiązań.

 

Dodał jednak, że obie strony wyraziły chęć kontynuowania rozmów. Wkrótce ma zostać ustalona data następnego spotkania. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie