Orban obawia się wyniku wyborów? Oskarżył Ukrainę
Kijów chce, aby Węgry miały proukraiński rząd, który wyśle na Ukrainę żołnierzy, broń i pieniądze - stwierdził Viktor Orban w telewizyjnym wywiadzie. Polityk oskarżył Ukrainę o finansowanie opozycji przed kwietniowymi wyborami w jego kraju. Według niezależnych sondaży szansę na zwycięstwo ma partia opozycyjna TISZA.

Zdaniem premiera Viktora Orbana Kijów nie tylko wysuwa polityczne żądania wobec Budapesztu, ale aktywnie działa na rzecz zmiany rządu na Węgrzech, a zarazem ustanowienia "proukraińskiego rządu".
Viktor Orban oskarża Ukrainę o ingerencję w wybory na Węgrzech
- Stawiają na partię TISZA, nie oszczędzają pieniędzy ani energii, finansują ją. Fakty są znane - powiedział Orban w odniesieniu do ukraińskich władz.
Węgierski premier stoi na stanowisku, że w przypadku zwycięstwa TISZY, nowo powołany rząd wysłałby broń, pieniądze, a nawet żołnierzy do Ukrainy. Co więcej, poparłby członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, co, jak stwierdził Orban, miałoby poważne konsekwencje dla węgierskiej gospodarki.
- Dziś Ukraińcy działają przeciwko węgierskiemu rządowi narodowemu - podsumował.
ZOBACZ: Trump zachwycony Orbanem. Mówi o "nowych szczytach" i że "może zrobić to ponownie"
Odpowiadająca w opozycyjnej TISZY za politykę międzynarodową Anita Orban (niespokrewniona z węgierskim premierem - red.) ujawniła wcześniej, że jej ugrupowanie popiera integralność i suwerenność Ukrainy, ale nie przyspieszone członkostwo w UE. - Węgry pod naszymi rządami nie wyślą też broni ani żołnierzy na Ukrainę - powiedziała w styczniu.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje TISZY od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem premiera Orbana.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej