Prezenterka szuka porwanej matki. "Otrzymaliśmy wiadomość i rozumiemy"
Prezenterka amerykańskiej stacji NBC News szuka zaginionej matki. Nancy Guthrie prawdopodobnie została porwana z domu w Arizonie. Jej rodzina opublikowała nagranie z apelem do porywaczy i zaoferowała zapłatę okupu. Władze nie ustaliły jeszcze tożsamości podejrzanych, a FBI weryfikuje potencjalny list z żądaniem okupu w kryptowalucie.

Od zeszłego weekendu Savannah Guthrie, prezenterka stacji NBC News, poszukuje zaginionej matki. Nancy Guthrie zniknęła w środku nocy. Władze uważają, że została zabrana wbrew swojej woli ze swojego domu w Tucson w stanie Arizona - podaje BBC.
W jej domu odłączono i usunięto dzwonek z kamerą, zaś około godziny 2:28 czasu lokalnego aplikacja połączona z jej rozrusznikiem serca została odłączona od jej telefonu.
USA. Prezenterka telewizyjna szuka porwanej matki. "Zwróć nam ją. Zapłacimy"
W sobotę Savannah Guthrie i jej rodzina opublikowali w mediach społecznościowych nagranie, w którym zwracają się prawdopodobnie do porywaczy. - Otrzymaliśmy twoją wiadomość i rozumiemy - powiedziała Guthrie.
Zwróciła się też do przestępcy: - Błagamy cię teraz, zwróć nam naszą matkę. To dla nas bardzo ważne. I zapłacimy - dodała, nie zdradzając żadnych informacji o adresacie wiadomości.
ZOBACZ: Zamach na rosyjskiego generała w Moskwie. Nowe informacje
Na publikowanych wcześniej nagraniach rodzina apelowała do potencjalnych porywaczy. Savannah Guthrie podkreślała, że jej matka nie ma przy sobie leków, których "potrzebuje, żeby przeżyć".
W tygodniu władze poinformowały, że nie udało się jeszcze ustalić tożsamości żadnej osoby podejrzanej lub mogącej być przedmiotem zainteresowania w tej sprawie - relacjonuje BBC.
Do mediów trafił list. Być może wysłali go porywacze
Za udzielenie informacji wyznaczono nagrodę w wysokości 50 tysięcy dolarów. Do kilku mediów trafił potencjalny list z żądaniem okupu. FBI weryfikuje informacje w tej sprawie.
Jak podaje NBC News, agent FBI Heith Janke powiedział, iż notatka "zawierała fakty związane z terminem i żądaną wartością pieniężną". List miała otrzymać redakcja serwisu informacyjnego TMZ.
Jak podano, porywacze żądali w nim kryptowaluty wartej miliony dolarów. W sprawę zaangażował się prezydent Donald Trump. W zeszłym tygodniu rozmawiał z córką zaginionej i zaoferował pomoc federalnym organom ścigania.
- Myślę, że radzimy sobie bardzo dobrze, co oznacza, że mamy pewne wskazówki, sądzę, że są one bardzo mocne i myślę, że wkrótce możemy poznać odpowiedzi - powiedział Trump reporterom.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej