Kiedy koniec zimy? Prognozy nie napawają optymizmem
Obecna zima przynosi najsilniejsze mrozy od kilkunastu lat. Utrzymujące się długo niskie temperatury i obfite opady mogą się dać we znaki nawet fanom zimowej aury. Wiele osób z utęsknieniem czeka na nadejście wiosny. Nie mamy dla nich dobrych informacji.

Spływ mroźnych mas powietrza spowodował bardzo silne mrozy na wschodzie, a zwłaszcza północnym-wschodzie Polski. Według danych IMGW w 2025 roku średnia temperatura w styczniu była dodatnia - w przedziale 0-3 st.

Wstępne dane za rok 2026 mówią o wartościach ujemnych za analogiczny okres. Nie można z całą pewnością stwierdzić, jaki dokładnie będzie luty i marzec. Wiele wskazuje na to, że po kilku dniach umiarkowanego ocieplenia możliwy jest powrót chłodniejszej aury. Ma to związek z zaburzeniami w obrębie wiru polarnego, które sprzyjają spływowi zimnego powietrza z północy.
Nadchodzące mrozy nie powinny być jednak tak dotkliwe jak te obserwowane na przełomie stycznia i lutego. Mimo to, jedno jest pewne - na szybkie nadejście wiosny nie ma co liczyć.
Wpływ niżu genueńskiego i atlantyckiego
Aktualne strefy zachmurzenia przemieszczają się z kierunku południowego na północ. Powstające z nich opady (w tym opady marznące) powoli opuszczają Polskę. Niestety lada moment (tuż po weekendzie) pojawią kolejne strefy opadowe. Można spodziewać się śniegu w centrum, na wschodzie i północy. W województwach zachodnich aktualne modele nie przewidują takich zjawisk, choć może się to jeszcze zmienić.
ZOBACZ: Armagedon pogodowy w USA i Kanadzie. Fern odciął od prądu setki tysięcy osób
Wedle wyliczeń modelu ECMWF między 9 a 10 lutego można spodziewać się opadów śniegu oraz opadów marznących w centrum kraju, a nie tylko na północnym-zachodzie. Trudna sytuacja może mieć miejsce po 15 lutego. Model pokazuje za wschodnią granicą opady mogące utworzyć pokrywę śnieżną o grubości nawet 30 centymetrów. Ma to związek z wędrującymi niżami. Ich trasę bardzo ciężko jest przewidzieć, dlatego możliwe jest, że obfity opad przesunie się nad Polskę, paraliżując ruch w części województw.
"Model ECMWF pokazuje nam sytuację, w której te niże zaczęłyby tworzyć się właśnie nad Zatoką Genueńską i wędrować w kierunku Polski […]. Pierwszy z tych niżów mógłby przewędrować już około dziesiątego - jedenastego przez południowe tereny"- tłumaczy ekspert pogodowy na kanale YouTube Łowcy Burz Paweł i Marta - Prognozy i ostrzeżenia.

Kiedy koniec zimy? Szanse na odwilż w drugiej połowie lutego
Pierwsze oznaki odwilży mogą pojawić się po 16 lutego. Około 19 lutego pokrywa śnieżna powinna stopniowo zanikać również w północnych regionach kraju. Wcześniej jednak, po krótkim okresie ocieplenia, możliwy jest ponowny napływ chłodniejszego powietrza.
Będzie to związane z przesunięciem się wyżu skandynawskiego na południowy wschód, co otworzy drogę dla kolejnego spływu zimnych mas powietrza. Podobnie jak wcześniej, najniższe temperatury wystąpią we wschodniej i północno-wschodniej Polsce. Lokalnie termometry mogą tam wskazać nawet 16-18 stopni poniżej zera.
iStockJak zapowiada się przełom lutego i marca?
Druga połowa lutego i początek marca niestety nie będą tak ciepłe, jak to miało miejsce w poprzednich latach. Jak podaje kanał Łowcy Burz Paweł i Marta - Prognozy i ostrzeżenia: wszystko za sprawą rozbicia wiru polarnego. Te mroźne masy powietrza wirującego w stratosferze spłyną niżej, co spowoduje przesunięcie ku równikowi arktycznego powietrza.
ZOBACZ: Powrót siarczystego mrozu. Zacznie się za kilka godzin
To może wywołać sytuację podobną, jaka miała miejsce w 2009 roku, kiedy w połowie marca wystąpiły silne wiatry, a pod koniec miesiąca temperatury tylko nieznacznie przekraczały zero stopni.
Nie należy jednak spodziewać się silnych, całodobowych mrozów w marcu. Dni będą już wyraźnie dłuższe, a coraz wyżej operujące słońce zacznie skuteczniej ogrzewać atmosferę.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
