Bez ogrzewania i wody w bloku komunalnym. "Nakleili nam kartę na drzwiach"

Polska

Blok komunalny na warszawskiej Pradze Południe, który nie posiada centralnego ogrzewania, teraz stracił bieżącą wodę. - Usłyszałam od administracji, że mogę sobie przynosić wodę z piwnicy - przekazała Polsat News jedna z mieszkanek.

Kobieta pokazuje termometr z niską temperaturą, podczas gdy dziennikarz zadaje jej pytania.
Polsat News
Mieszkanka bloku komunalnego pokazuje termometr z temperaturą 14 stopni Celsjusza

W Warszawie, przy ulicy Lubinieckiej na Pradze Południe, stoi blok komunalny, bez centralnego ogrzewania, w środę stracił również bieżącą wodę. Powodem awarii ma być zamarznięcie rur w pustych mieszkaniach.

 

W czwartek około godz. 10, dzięki interwencji Polsat News, uzyskano pierwsze reakcje ze strony administracji.

 

- Stwierdzono zamarznięcie rur w pustostanach w tym bloku - mówiła Katarzynie Rosickiej pani Grażyna, jedna z mieszkanek bloku. - Usłyszałam od administracji, że mogę sobie przynosić wodę z piwnicy - dodała. Mieszkanka bloku nie jest jednak w stanie przynosić ciężkich baniaków z wodą na drugie piętro, ze względu na chory kręgosłup, biodra i kolana, a także problem z nadciśnieniem. 

 

ZOBACZ: Od 2026 roku nowe zasady ogrzewania domów. Obejmą kilka regionów Polski

 

Blok komunalny bez centralnego ogrzewania. Z powodu awarii stracił również wodę

Pani Grażyna przekazała również, że na co dzień ogrzewa swoje mieszkanie dwoma piecykami elektrycznymi - Jeden stoi w łazience, a drugi w pokoju, gdzie śpię z córką - mówiła.

 

Przekazała, że pokój córki nie jest ogrzewany ze względu na brak funduszy na dodatkowy piecyk. Obie śpią w jednym łóżku. Używają do ogrzania się w nocy kołdry, trzech kocy oraz narzuty.

 

- Obecnie mam 14 st. C w mieszkaniu - mówiła, pokazując termometr. - W tym tygodniu najmniej było 10-12 st. C - dodała.

 

ZOBACZ: Urzędnicy wymusili ogrzewanie na prąd. Rachunki dobijają rodzinę

 

Ze względu na bezpieczeństwo mieszkanka musi wyłączyć piecyki, gdy wychodzi z mieszkania. Gdy do niego wraca, temperatura nie przekracza 5 st. C.

 

Redakcja Polsatu News doprowadziła do wizyty pracownika administracji w bloku. - Pani z administracji przyniosła wodę, trzy butle - komentowała pani Grażyna.

 

- Nakleiła na drzwiach kartkę z napisem "awaria". Zapytała, kto godzi się na życie w takich warunkach. Nie chcę komentować tych słów - dodała mieszkanka bloku.


Burmistrz i urząd zapewnili mieszkańców oraz Polsat News, że sytuacja z brakiem wody ma zostać rozwiązana.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

jkn / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie