"Polski Fritzl" skazany. Koszmar 31-latki trwał cztery lata

Polska

W Sądzie Okręgowym w Legnicy zapadł wyrok w sprawie 35-letniego Mateusza J., który przez cztery lata więził kobietę w przydomowej komórce, gdzie znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Na wniosek prokuratury wymierzono mu karę dożywotniego pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym. - To było długotrwałe katowanie - powiedział sędzia podczas ogłaszania wyroju.

Zardzewiałe drzwi do komórki i droga z tablicą miejscowości Gaiki
Polsat News/Google Maps
Mateusz J. więził kobietę w przydomowej komórce na działce rodziców w Gaikach

Mateusz J. poznał swoją ofiarę w 2019 roku za pośrednictwem internetu. Mężczyzna kreślił przed nią wizję wspólnego zamieszkania. Gdy doszło do spotkania w miejscowości Gaiki (woj. dolnośląskie), zamknął kobietę w komórce. Pomieszczenie, w którym była przetrzymywana ofiara, znajdowało się na działce rodziców oprawcy - naprzeciw domu, w którym razem z nimi mieszkał.

Więził ją latami. Sprawa wyszła na jaw w szpitalu

Sprawa wyszła na jaw w 2024 roku, gdy przetrzymywana przez Mateusza J. kobieta trafiła do szpitala w Głogowie z wybitym barkiem. Pokrzywdzona opowiedziała lekarzom swoją historię, a ci wezwali policję. Sędzia Michał Misiak postanowił ujawnić uzasadnienie ustne wyroku w tej sprawie.

 

ZOBACZ: "Masowa inwigilacja". Poseł Konfederacji ostrzega: Ludzie są wściekli. To uderzy w rząd

 

Uznał, że psychika pokrzywdzonej nie ucierpi bardziej. - To było długotrwałe katowanie - powiedział, podkreślając, że kara wymierzona Mateuszowi J. "nie mogła być inna". - Gdyby to zachowanie nie znalazło się w materiale dowodowym, trudno byłoby w nie uwierzyć - stwierdził sędzia.

 

Oprócz dożywotniego pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym sąd wymierzył wobec niego 500 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej i zakaz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 15 lat. Ponadto nakazano mu wpłatę 50 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Nazwano go "polskim Fritzlem". W komórce nie było okna i ogrzewania

Jak opisywała Prokuratura Okręgowa w Legnicy, mężczyzna znęcał się nad 31-latką ze szczególnym okrucieństwem. Kobieta była bita, wykorzystywana i poniżana. Działania Mateusza J. spowodowały u niej poważne obrażenia ciała.

 

ZOBACZ: Szpieg w resorcie obrony. Wieloletni pracownik MON zatrzymany

 

Ówczesny stan psychiczny pokrzywdzonej powodował, że nie była w stanie się bronić - wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę. W komórce, w której przetrzymywał ją 35-latek nie było okna, ogrzewania oraz dostępu do toalety i wody.

 

Sprawę Mateusza J. opisywały również zagraniczne media. Na Wyspach porównano go do Josefa Fritzla, który przez 24 lata więził swoją córkę Elisabeth w podziemnym bunkrze w swoim domu w Amstetten w Austrii.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie