Doszło do konfrontacji na morzu. Iskrzy między USA a Iranem

aktualizacja: Świat

Amerykański myśliwiec F-35C w ramach samoobrony i ochrony lotniskowca USS Abraham Lincoln zestrzelił irańskiego drona - przekazało dowództwo amerykańskiej armii. Według kapitana Tima Hawkinsa dron miał "agresywnie zbliżać się do okrętu" znajdującego się aktualnie na Morzu Arabskim. Wcześniej w Cieśninie Ormuz irańskie okręty zbliżyły się do statku handlowego płynącego pod banderą USA.

Portret Donalda Trumpa i Alego Chameneiego stojących naprzeciw siebie, z flagami USA i Iranu w tle.
Francois Greuez/SIPA/SIPA/East News
Iskrzy między USA a Iranem. Na morzu padły pierwsze strzały

"USS Abraham Lincoln (CVN 72) przepływał przez Morze Arabskie w odległości około 500 mil od południowego wybrzeża Iranu, gdy irański dron Shahed-139 wykonał niewymagany manewr w kierunku statku" - przekazał stacji Fox News kapitan Tim Hawkins z Centralnego Dowództwa Armii USA.

 

"Irański dron kontynuował lot w kierunku okrętu, pomimo działań deeskalacyjnych podjętych przez siły USA działające na wodach międzynarodowych. Myśliwiec F-35C z lotniskowca Abraham Lincoln zestrzelił irańskiego drona w ramach samoobrony oraz w celu ochrony lotniskowca i personelu na jego pokładzie" - poinformował kapitan Hawkins.

 

Kapitan Hawkins dodał, że w incydencie nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz. Sprzęt marynarki wojennej również nie został uszkodzony.

 

Wcześniej do osobnego incydentu doszło, gdy amerykański statek handlowy przepływał przez Cieśninę Ormuz, około 30 kilometrów na północ od Omanu. Irańskie kanonierki próbowały nawiązać kontakt z tankowcem przez radio VHF, nakazując kapitanowi "wyłączenie silników i przygotowanie się do abordażu". Amerykański statek zwiększył jednak prędkość i utrzymał kurs.

Rośnie napięcie między USA a Iranem. Incydent na Morzu Arabskim

Inną wersję wydarzeń przedstawia jednak irańska agencja informacyjna Fars, która poinformowała, że statek, którego przynależności państwowej nie ujawniono, nielegalnie znalazł się na terytorium kraju. W związku z tym irańskie jednostki zażądały od kapitana statku przedstawienia odpowiednich zezwoleń. 

 

ZOBACZ: Afera wokół akt Epsteina w USA. Tusk powołuje zespół ds. polskich wątków

 

"Został ostrzeżony i natychmiast opuścił irańskie wody terytorialne" - podała Fars.

 

Jak tłumaczy francuska AFP, cieśnina, na której doszło do konfrontacji irańskich i amerykańskich jednostek, to ważny strategicznie szlak dla globalnego transportu ropy naftowej. W zeszłym tygodniu jeden z urzędników sił morskich Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził Stanom Zjednoczonym blokadą wspomnianego przejścia.  

USA grożą interwencją w Iranie. "Jesteśmy bardziej niż gotowi"

Stosunki między USA a Iranem uległy znacznemu pogorszeniu od końca grudnia, gdy na ulicach irańskich miast wybuchły antyreżimowe protesty, brutalnie tłumione przez władze kraju. Donald Trump wielokrotnie odnosił się do możliwej interwencji w Teheranie, jeśli demonstranci nadal będą pacyfikowani.

 

W piątek prezydent USA poinformował, że w kierunku Iranu zmierza flotylla większa od tej, która została skierowana do Wenezueli. Z kolei szef Pentagonu Pete Hegseth oświadczył, że Stany Zjednoczone robię wszystko, by uniknąć konieczności ataku na Iran, jednak nie wykluczył tej opcji.

 

ZOBACZ: Sabotaż w niemieckim porcie. Próbowali zniszczyć okręty wojenne

 

- Prezydent Donald Trump nie chce iść tą drogą, ja też nie chcę iść tą drogą, ale naszym zadaniem jest być przygotowanymi i oczywiście jesteśmy więcej niż gotowi - wyjaśnił.

 

Jak podał amerykański portal Axios, do rozmów pokojowych między USA a Iranem może dojść jeszcze w tym tygodniu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maciej Olanicki / Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie