Głośny sprzeciw podczas gali Grammy. Bad Bunny i Billie Eilish z apelem do władz
Podczas gali rozdania muzycznych nagród Grammy wielu artystów wyraziło swój sprzeciw wobec działań amerykańskiej służby imigracyjnej. Masowe protesty w USA wywołały zwłaszcza wydarzenia ze stanu Minnesota, w którym funkcjonariusze zastrzelili Renee Good i Alexa Prettiego. "ICE precz" - zaczął swoje przemówienie Bad Bunny, a Billie Eilish mówiła, że "nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi".

Rozdanie prestiżowych muzycznych nagród Grammy odbyło się po raz 68. Przed rozpoczęciem głównej uroczystości, podczas Premiere Ceremony, historyczne wyróżnienie trafiło do Dalajlamy. Został on laureatem nagrody Grammy w kategorii audiobooka, narracji i nagrania opowiadanego za "Meditations: The Reflections of His Holiness the Dalai Lama". W imieniu 90-letniego duchowego i politycznego przywódcy nagrodę odebrał Rufus Wainwright.
Grammy. Bad Bunny znów stanął w obronie migrantów. "ICE precz"
Szerokim echem odbiło się zwłaszcza przyznanie nagrody w kategorii album roku. Został nią nagrodzony pochodzący z Portoryko Bad Bunny, twórca płyty "Debi Tirar Mas Fotos". Swoje przemówienie po otrzymaniu statuetki rozpoczął słowami: Zanim podziękuję Bogu, powiem - ICE precz. Dodał też, że imigranci "nie są obcymi. Jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami" - stwierdził.
ZOBACZ: Demokraci wygrali w republikańskim stanie. Wyborcy nie posłuchali Trumpa
Artysta znany jest z krytyki pod adresem Donalda Trumpa za prowadzoną przez władze amerykańskie politykę migracyjną. Amerykański prezydent określił w 2025 roku jako "niedorzeczne" zaproszenie muzyka do występu podczas Super Bowl, krytykowała go też Kristi Noem, szefowa amerykańskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego.
Podczas ostatniej trasy koncertowej, Bad Bunny nie występował w Stanach Zjednoczonych, argumentując to strachem przed aresztowaniem przez agentów federalnych fanów obecnych na jego występach.
Artyści przeciwko służbom imigracyjnym. "Musimy dalej walczyć"
Głos w sprawie federalnych służb walczących z nielegalną imigracją zabrała także Bilie Eilish, która podczas niedzielnej gali otrzymała swoją dziesiątą nagrodę Grammy w karierze, tym razem za piosenkę roku "Wildflower".
24-latka nosiła widoczną przypinkę z napisem "ICE out", a po odbiorze nagrody otwarcie przeciwstawiła się polityce władz.
- Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi - mówiła piosenkarka.
- Naprawdę trudno teraz stwierdzić, co należy powiedzieć i co zrobić. Po prostu musimy dalej walczyć, zabierać głos i protestować - dodała.
ZOBACZ: Pięciolatek zatrzymany przez agentów ICE. Jest decyzja sądu
Nagrodę dla najlepszej debiutantki otrzymała Olivia Dean, która opisała historię swojej rodziny, będącej potomkami imigrantów.
- Stoję tu jako wnuczka imigranta. Jestem produktem odwagi i uważam, że tacy ludzie zasługują na świętowanie - podkreśliła.
Wulgarne słowa przeciwko działaniom ICE wygłosiła także Kehlani, która odebrała swoją pierwszą nagrodę Grammy (za wykonanie R&B).
Protesty po wydarzeniach w stanie Minnesota. Trump mówił o "małej zmianie"
Społeczny gniew wzbudziły w ostatnim czasie tragiczne wydarzenia, do których doszło w stanie Minnesota. 7 stycznia 2026 roku zginęła 37-letnia Renee Good, zastrzelona podczas działań służb granicznych walczących z nielegalnymi imigrantami. Kilkanaście dni później w Minneapolis podczas interwencji Border Patrol życie stracił 37-letni pielęgniarz Alex Pretti.
Donald Trump stwierdził później, że obie strzelaniny, zarówno ta zakończona śmiercią Prettiego, jak i wcześniejsza, w której zginęła Renee Good "były straszne" i "okropne". - Nie jestem pewien co do jego rodziców, ale wiem, że jej rodzice byli moimi wielkimi fanami (...) Więc to sprawia, że jeszcze gorzej się z tym czuję - powiedział Trump.
ZOBACZ: Miliony stron akt ws. Epsteina wstrząsają Ameryką. Wśród nazwisk Trump, Musk i Gates
Amerykański prezydent zdecydował też o wycofaniu ze stanu Minnesota Grega Bovino, stojącego dotąd na czele akcji. Choć Trump zastrzegał, że to nie jest to "odwrót", to zapowiedział, że chce "trochę załagodzić" sytuację. Miejsce Grega Bovino zastąpił Tom Homan, który we współpracy z lokalnymi urzędnikami ma doprowadzić do rozładowania napięć.
- To taka mała zmiana. Wszyscy, którzy prowadzą biznes, wiedzą, że czasami trzeba wprowadzić małe zmiany. Bovino jest bardzo dobry, ale jest dość nietypowy, w niektórych przypadkach to dobrze. Może to nie było dobre w tym przypadku - wyjaśnił
Nagrody Grammy przyznane. Kendrick Lamar ma już 26 statuetek
Podczas niedzielnego wydarzenia, najbardziej utytułowanym raperem w historii został Kendrick Lamar. Pochodzący z Compton artysta ma już na koncie 26 statuetek, przez co wyprzedził dotychczasowego hiphopowego lidera, którym był Jay-Z. W tym roku został nagrodzony m.in. za nagranie roku "Luther" oraz za najlepszą rapową płytę "GNX".
"Sztuka nie może udawać, że nie widzi tego, co dzieje się na ulicach" - mówił podczas ceremonii.
Oprócz wspomnianych artystów, w najbardziej prestiżowych kategoriach zostały także nagrodzone m.in. Lady Gaga (najlepszy album pop) czy Lola Young (solowe wykonanie pop).
ZOBACZ: Trump grozi im zbrojną interwencją. Rozpoczęli przygotowania bojowe
Wśród niedzielnych zwycięzców znalazł się także słynny reżyser Steven Spielberg – dzięki zwycięstwu "Music by John Williams" - obrazu uznanego za najlepszy film muzyczny. Agencja Associated Press przypomniała, że oznacza osiągnięcie to przez niego tzw. EGOT (wszystkich czterech najważniejszych amerykańskich nagród branży rozrywkowej: Emmy (telewizja), Grammy (muzyka), Oscar (film) i Tony (teatr).
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej