Ekstremalne mrozy w Polsce. Wiadomo, do kiedy potrwają
Noc z niedzieli na poniedziałek była najzimniejsza w tym roku - w Suwałkach temperatura odczuwalna spadła do - 38 stopni. Ekstremalne mrozy utrzymają się przez najbliższe dni. Ostania doba była też tragiczna w skutkach, z wychłodzenia zmarły trzy osoby. Z tej samej przyczyny od listopada śmierć poniosło 40 osób - co jest najwyższym wynikiem w ostatnich czterech sezonach.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wyjaśnia, że większość Europy środkowej, część wschodniej oraz Skandynawia znajdują się pod wpływem rozległemu wyżu znad Finlandii. Oznacza to, że w Polsce wciąż obecne będą ekstremalnie niskie temperatury.
W związku z sytuacją pogodową w kraju IMGW wydał alerty drugiego stopnia dla województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego oraz dla części województw: pomorskiego, mazowieckiego i lubelskiego. Ostrzeżenia obowiązują do 4 lutego do godz. 9.00.
Temperatura odczuwalna -38 C. Mróz nie odpuszcza
W nocy z niedzieli na poniedziałek padł tegoroczny rekord zimna. W Suwałkach temperatura odczuwalna wyniosła wówczas - 38 st. C. Równie zimno było w poniedziałkowy poranek - słupki rtęci w wielu rejonach pokazały - 20 stopni. Najcieplej było w Zakopanem (- 5,5 stopni), a najzimniej znów w Suwałkach (- 27,7 stopni przy - 35 stopniach temperatury odczuwalnej).
Synoptyk IMGW Piotr Ojrzyński przekazał, że poza południowym zachodem i krańcami zachodnimi Polski w wielu rejonach należy spodziewać się mrozu w zakresie od 20 do 30 stopni. Takie warunku utrzymają się przynajmniej do wtorku. Należy spodziewać się również gołoledzi.
ZOBACZ: Arktyczne mrozy w Polsce. Rząd ostrzega przed "najzimniejszą nocą"
Służby apelują, by nie bagatelizować takich warunków pogodowych oraz nie być obojętnym i dzwonić pod numer alarmowy 112, jeśli widzi się osobę, która może być narażona na wychłodzenie. Dotyczy to nie tylko osób w kryzysie bezdomności, ale także tych, które zasłabły lub zasnęły na zewnątrz, np. będąc pod wpływem alkoholu. Minionej doby z wychłodzenia zmarły trzy osoby, a od początku listopada 40 osób.
To najwięcej ofiar zimna w ostatnich czterech sezonach zimowych. Dla porównania zimą 2024/2025 z zimna zmarło 14 osób, w sezonie 2023/2024 28 osób, a rok wcześniej 21 osób.
Wtedy odpuszczą mrozy. Nawet 10 stopni na plusie
W nocy z poniedziałku na wtorek temperatura minimalna wyniesie od minus 27-25 stopni na wschodzie i północnym wschodzie kraju, około minus 20 stopni w centrum do minus 8-6 stopni na Dolnym Śląsku. Wiatr będzie słaby i umiarkowany z południowego wschodu, w zachodniej części kraju porywisty - nad morzem może wiać z prędkością do 60 km/h.
Pokłosiem ostrej zimy są także odwołane zajęcia szkolne w trzech województwach: mazowieckim, warmińsko-mazurskim i pomorskim - w tym ostatnim w miejscowości Kwidzyn, w której temperatura odczuwalna w niedzielę rano wyniosła minus 32 st. C.
ZOBACZ: Polska poprze starania Trumpa o Nobla? Wiceszef MSZ wskazał warunek
Jak poinformował w niedzielę burmistrz Kwidzynia, w poniedziałek i wtorek szkoły zorganizują zajęcia opiekuńcze dla uczniów, których rodzice lub opiekunowie prawni nie będą mogli zapewnić opieki we własnym zakresie.
Pogoda ma zmienić się w nocy z wtorku na środę. Wtedy mrozy powoli ustąpią, ale należy spodziewać się trudnej sytuacji na drogach. Zmiana będzie odczuwalna przede wszystkim w województwach południowych: świętokrzyskim, małopolskim, podkarpackim oraz lubelskim. Tam należy spodziewać się marznącej mżawki, a co za tym idzie, oblodzonych dróg i torów kolejowych.
Zgodnie z prognozami w środę pojawią się temperatury dodatnie, sięgające do trzech stopni. W czwartek słupki wskażą od jednego do dwóch stopni na północy i wschodzie Polski, do pięciu w centrum i do siedmiu na południu. Pojawi się również fen (ciepły i suchy wiatr), który osuszy powietrze na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu. Miejscami temperatura może sięgać w tych rejonach nawet 10 stopni.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej