"Dzienne rekordy mrozu". Ponad 100 ofiar zimy w USA
Ponad sto ofiar, do tego potężne utrudnienia na lotniskach i drogach, w tym ponad tysiąc wypadków tylko w jednym stanie. Tak wygląda najnowszy bilans ataku zimy, który wciąż trwa w dużej części Stanów Zjednoczonych. W zwykle bardzo ciepłej Florydzie spadł śnieg, a miejscowe iguany z zimna nieruchomieją.

- Śnieżyce i mrozy paraliżują USA, powodując tysiące wypadków drogowych i odwołania lotów
- Fala mrozów dotarła aż na Florydę, gdzie spadł śnieg
- Atak zimy spowodował już śmierć ponad 100 osób w wielu stanach USA
- tysiące domów na południu USA pozostają bez prądu
Śnieżyce i siarczysty mróz cały czas uderzają w dużą część USA. Najgorsza pogoda w weekend panowała w Karolinie Północnej. Tam z powodu złych warunków doszło do ponad tysiąca wypadków na drogach - poinformował gubernator Josh Stein.
Zima nie odpuszcza. Problemy w wielu stanach
To był wyjątkowo ciężki weekend dla mieszkańców południowo-wschodniej części USA. Bardzo niebezpieczne śnieżyce nawiedziły Karolinę Północną.
ZOBACZ: Niemcy stanęły. Kompletny paraliż w 150 miastach
W mieście Kannapolis spadło w tym czasie ponad 35 cm śniegu, a w dużych miastach, takich jak Charlotte, Greenville czy Gastonia grubość pokrywy śnieżnej zwiększyła się o niecałe 30 cm. W Charlotte były to czwarte pod względem intensywności jednodniowe opady w historii.
Jeszcze więcej śniegu spadło w miejscowości James City: około 45 cm, a Swansboro suma opadów wyniosła około 43 cm.
W sobotę i niedzielę na ulicach Karoliny Północnej doszło do ponad 1000 stłuczek i wypadków, w których zginęły dwie osoby - poinformował gubernator Stein. Z powodu ataku zimy od 29 stycznia obowiązuje tam stan wyjątkowy.
Bardzo mocno atak zimy odczuły linie lotnicze. W całych USA w sobotę trzeba było odwołać ponad 2800 lotów, a w niedzielę: 1800 - wynika z danych serwisu FlightAware. W niedzielę ponad 800 lotów odwołano tylko na międzynarodowym lotnisku Charlotte Douglas.
"Imponujące uderzenie zimna". Nie żyje ponad sto osób
Zagrożeniem są nie tylko intensywne opady śniegu. Silne mrozy docierają również dalej na południe kraju.
W zwykle słonecznym i gorącym stanie Floryda w wielu miejscach padał śnieg, a z powodu zimna nieruchomiały żyjące tam w wielu miejscach - również w miastach - iguany. W ten sposób chronią się przed chłodem, oszczędzając energię. W tym stanie mogą przetrwać jednak nie dłużej niż dobę.
ZOBACZ: Wielka awaria w Trójmieście. Tysiące ludzi bez ogrzewania
Na Florydzie było najzimniej od grudnia 1989 roku - podkreślił w rozmowie z telewizją CBS News meteorolog Peter Mullinax z centrum prognoz w College Park w Maryland.
"To z pewnością imponujące uderzenie zimna i na południu obserwujemy dzienne rekordy mrozu" - dodał ekspert.
Od końca stycznia w ataku zimy w wielu amerykańskich stanach zginęło ponad 100 osób - informują amerykańskie media. Wiele osób zginęło w wypadkach spowodowanych oblodzeniem lub masą śniegu, jest również wiele ofiar wychłodzenia.
W niedzielę wieczorem stanach Tennessee i Mississipi wciąż w ponad 81 tys. domów nie miało prądu. Niektórzy z tym wyzwaniem zmagają się od dłuższego czasu.
ZOBACZ: "Lodowe naleśniki" na Bałtyku. W Polsce ciekawostka, u Rosjan problem
Terry Miles, 59-letni mieszkaniec stanu Tennessee, powiedział w sobotę CBS, że w jego domu prądu nie ma od ubiegłego weekendu. Dogrzewa się urządzeniem do smażenia ryb, ale obawia się, że może się to skończyć zatruciem tlenkiem węgla:
- Ryzykuję, że zabiję siebie i swoją żonę - powiedział mężczyzna po konferencji prasowej operatora Nashville Electric Service, na której opisywano obecną sytuację energetyczną.
Obecnie ostrzeżenia przed złą pogodą wciąż obowiązują na terenach zamieszkanych przez około 150 mln osób.
Źródło: ABC, NBC, CBS News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej
