Polska armia na liście ugrupowań terrorystycznych. "Ślepe posłuszeństwo wobec USA"
Iran uznał armie wszystkich krajów Unii Europejskiej za ugrupowania terrorystyczne. Decyzja przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammeda Bagera Kalibafa jest odpowiedzią na uznanie przez UE irańskiej Gwardii Rewolucyjnej za organizację terrorystyczną. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas poinformowała o tym w czwartek w reakcji na represje reżimu wobec protestujących.

Iran uznał armie wszystkich krajów Unii Europejskiej za ugrupowania terrorystyczne - oświadczył w niedzielę przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf. To odpowiedź na uznanie przez UE irańskiej Gwardii Rewolucyjnej za takie ugrupowanie.
"Ślepe posłuszeństwo wobec Amerykanów". Iran odpowiada na kroki UE
- Próbując uderzyć w Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRCG), które jest największą przeszkodą w rozprzestrzenianiu się terroryzmu w Europie, Europejczycy sami strzelili sobie w stopę i po raz kolejny przez ślepe posłuszeństwo wobec Amerykanów postąpili wbrew interesom własnych narodów - oznajmił Kalibaf w irańskiej telewizji.
ZOBACZ: Zwrot w sprawie ataku na Iran. Media ujawniają plany Trumpa
Podstawą takiego kroku była - jak powiedział - ustawa z 2019 r., przyjęta po uznaniu przez Stany Zjednoczone za grupę terrorystyczną irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Ustawa ta zezwala na podobne działanie wobec każdego kraju. Agencja AFP zaznaczyła, że nie jest na razie jasne, jakie są konsekwencje tej decyzji.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas poinformowała w czwartek, że IRGC został uznany przez ministrów spraw zagranicznych państw UE za organizację terrorystyczną w reakcji na brutalne represje irańskiego reżimu wobec uczestników antyrządowych protestów.
"Oni negocjują". Donald Trump zabrał głos ws. Iranu
Prezydent USA Donald Trump wypowiedział się w sobotę w sprawie sytuacji wokół Iranu. W rozmowie z Fox News przyznał, że Waszyngton prowadzi rozmowy z Teheranem, lecz zasugerował, że wciąż może zdecydować się na uderzenie przeciwko Iranowi. Powiedział też, iż nie może zdradzić swojego planu sojusznikom USA w regionie. W odpowiedzi na sugestię, że bliskowschodni sojusznicy USA są sceptyczni co do możliwości zawarcia porozumienia z Iranem na temat jego programu jądrowego, Trump odparł, że to prawda.
- Ale oni negocjują, więc zobaczymy, co się wydarzy. Wiesz, ostatnim razem, kiedy negocjowali, musieliśmy wyeliminować ich program nuklearny, to nie wyszło. Więc wyeliminowaliśmy to w inny sposób - powiedział Trump. Powtórzył przy tym, że w kierunku Iranu zmierza "wielka flota", sugerując, że może zostać użyta w razie niepowodzenia rozmów.
ZOBACZ: Donald Trump apeluje do protestujących Irańczyków. "Przejmijcie instytucje"
Pytany o to, ze sojusznicy USA z Zatoki Perskiej nie wiedzą, jaki jest jego plan wobec Iranu, Trump stwierdził, że nie może go im zdradzić. - Nie możemy powiedzieć im planu. Gdybym powiedział im plan, to byłoby prawie tak złe, jakbym powiedział go tobie - a nawet gorsze - powiedział prezydent USA. - Ale zobacz, plan jest taki, że (oni) rozmawiają z nami i zobaczymy, czy możemy coś zrobić. W przeciwnym wypadku zobaczymy, co się wydarzy - dodał.
W piątek Trump powiedział dziennikarzom, że jest w bezpośrednim kontakcie z Iranem i ocenił, że reżim chce zawrzeć układ. Dzień wcześniej groził, że czas na dojście porozumienie ucieka, a kolejny atak na Iran będzie gorszy, niż z czerwca ubiegłego roku, kiedy USA zaatakowały irańskie obiekty nuklearne.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej