Marija Zacharowa z żądaniem do Polski. "Rosja ma nadzieję"
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa zarzuciła szefowi ONZ, że stał się "narzędziem zachodniej propagandy". Skrytykowała również Polskę za decyzję o nieekstradowaniu Ukraińca Wołodymyra Żurawlowa podejrzanego o sabotaż gazociągów Nord Stream 2. - Rosja ma nadzieję, że Warszawa wypełni swoje zobowiązania wynikające z konwencji - uznała reprezentantka kremlowskiego reżimu.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres spotkał się z falą krytyki ze strony Kremla po ostatnim przemówieniu dotyczącym sytuacji w Ukrainie. Stwierdził m.in., że zasada samostanowienia narodów nie ma zastosowania w przypadku Krymu i Donbasu, a priorytet ma integralność terytorialna Ukrainy.
Wypowiedź szefa ONZ padła w kontekście rosyjskich roszczeń i propozycji, by na zajętych terytoriach przeprowadzić głosowania, które miałyby rozstrzygnąć przynależność tych obszarów. Rosja w ten sam sposób - za pomocą kontrolowanych plebiscytów - powołała do życia tzw. republiki ludowe: ługańską i doniecką.
Słowa Guterresa skomentowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa, określając je jako "zaskakujące i dziwaczne stwierdzenie". - Odmawiając Donbasowi prawa do samostanowienia ostatecznie, stał się narzędziem zachodniej propagandy - stwierdziła Zacharowa, cytowana przez kremlowską agencję TASS.
Atak na Polskę w sprawie Nord Stream. "Warszawa ma wypełnić konwencje"
Krytyka Zacharowej objęła także Polskę. Rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji wróciła do sprawy sabotażu gazociągu Nord Stream 2 oraz zapadłej w naszym kraju decyzji o nieprzeprowadzaniu ekstradycji Wołodymyra Żurawlowa - uznawanego za sprawcę - do Niemiec, gdzie prowadzone jest śledztwo.
- Rosja ma nadzieję, że Warszawa wypełni swoje zobowiązania wynikające z konwencji i nie udzieli schronienia mężczyźnie podejrzanemu o wysadzenie gazociągów Nord Stream. Zauważyliśmy, jak szybko Włochy ekstradowały podejrzanego o atak terrorystyczny do Niemiec. Polska natomiast stara się utrudniać dochodzenie, udzielając schronienia innemu podejrzanemu przestępcy, Ukraińcowi - podkreśliła Zacharowa.
ZOBACZ: Rosja oburzona decyzją Polski. "Utrudnia dochodzenie prawdy"
Jak ponadto zaznaczyła, Kreml "nie przyjmuje bezkrytycznie teorii o tym, że za wybuchami Nord Stream stoją wyłącznie Ukraińcy". - Teoria o udziale zachodnich służb specjalnych wymaga odpowiedniego śledztwa - dodała.
Polski rząd tłumaczy brak ekstradycji Żurawlowa "racją stanu". Z kolei decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie Ukrainiec został zwolniony z aresztu. - Jeśli to Ukraina zorganizowała misję zniszczenia rurociągów wroga, to działania te nie były bezprawne. Były uzasadnione, racjonalne i sprawiedliwe - argumentował sędzia Dariusz Łubowski.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej