Brytyjka mieszkająca we Francji musi opuścić kraj. Powód jest kuriozalny
51-letnia Emma Hamilton, od ponad roku mieszkająca we francuskim Pionnat, ma zostać wkrótce deportowana do Wielkiej Brytanii. Powodem mają być zbyt niskie zarobki kobiety. Hamilton przeprowadziła się do Francji, by dołączyć do męża - fizyka jądrowego. Para podkreśla, że w swoim ojczystym kraju nie ma do czego wracać.

Emma Hamilton i jej mąż Andrew zainwestowali wiele w swoje życie w Pionnat w departamencie Creuse. Porzucili i sprzedali wszystko, co mieli, by wspólnymi siłami wyremontować zakupiony we Francji dom. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce będą zmuszeni go jednak opuścić.
19 stycznia kobieta otrzymała dokument OQTF - podpisany przez władze Creuse decyzję administracyjną zobowiązującą cudzoziemców do opuszczenia terytorium państwa. Jej wniosek o odnowienie wizy został odrzucony. Wszystko z powodu tego, że jej działalność nie generuje wystarczających dochodów.
Brytyjka ma zostać deportowana z Francji. Wszystko z powodu niskich zarobków
Emma Hamilton jest byłą fizjoterapeutką. We Francji postanowiła jednak spróbować swoich sił w branży odzieżowej. Zarejestrowała się jako krawcowa i otworzyła niewielką firmę zajmującą się tworzeniem odzieży i biżuterii inspirowanej średniowieczem. Praca nie wiąże się jednak z nadzwyczaj dużymi zarobkami.
- Zdaniem departamentu, muszę zarabiać minimalną płacę, 1800 euro miesięcznie - mówiła w rozmowie z telewizją France 3.
ZOBACZ: Niedobory we francuskiej armii. Problemy z paliwem i personelem
Mąż Hamilton jest fizykiem jądrowym, wykonuje prace dla przedsiębiorstw na całym świecie. Sam zamieszkał we Francji zaledwie kilka miesięcy przed przybyciem do kraju swojej żony. - Kochamy ten kraj, kulturę, sposób życia - mówili, cytowani przez "L'Yonne Republicaine".
"W Anglii nie mamy nic". 51-latka zdruzgotana decyzją lokalnej administracji
Para zgodnie podkreśla, że porzuciła swoje dawne życie i nie widzi dla siebie życia w ojczystym kraju. - W Anglii nie mamy nic, żadnych mieszkań, samochodu, mebli, pracy - wylicza małżeństwo.
Emma Hamilton przyznaje, że jest zdruzgotana. - Bardzo smutne, to wciąż szok. Dwa razy w tygodniu muszę zgłaszać się do żandarmerii, jak przestępca - tłumaczy.
ZOBACZ: Francja z sojusznikami przechwycili rosyjski tankowiec. "Nie pozwolimy, by uszło płazem"
Kobieta wspierana jest przez lokalną społeczność, a także burmistrza Pionnat Laurenta Piolé. Zapowiada też złożenie odwołania od decyzji, mając nadzieję, że procedura zostanie wstrzymana. Jeśli tak się nie stanie, już w lutym zostanie deportowana do Wielkiej Brytanii.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej