Wyzwania dla polskiej dyplomacji. "Rząd przyjął niejawny dokument"
Rząd przyjął niejawny dokument dotyczący założeń polityki zagranicznej na 2026 rok - poinformował wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Na podstawie tego dokumentu minister wygłosi expose w Sejmie. Wystąpienie planowane jest na 11 lutego.

Radosław Sikorski poinformował, że rząd przyjął dokument o celach i zadaniach polskiej polityki zagranicznej, który będzie stanowił podstawę expose ministra spraw zagranicznych, które ma zostać wygłoszone 11 lutego, "a więc wcześniej niż zywkle".
Zaznaczył, że cały dokument jest niejawny, więc może przekazać jedynie treść nagłówków: Polska bezpieczna, Wpływowa Polska w silnej Unii Europejskiej, Polityka zagraniczna w służbie rozwoju gospodarczego, Polska aktywnie globalnie i solidarna i profesjonalna służba zagraniczna jako warunek realizacji priorytetów państwa.
Dodał, że dokument zostanie również przekazany prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. - Tak jak poprzedni został przekazany po jego zaprzysiężeniu - przypomniał i zastrzegł, że dokument jest częścią pakietu, w którego skład wchodzi również wieloletnia strategia polityki zagranicznej.
"Strategiczna niepewność". Premier o wyzwaniach na arenie międzynarodowej
Premier Donald Tusk powiedział wcześniej, że po przyjęciu przez rząd założeń polityki zagranicznej na 2026 r., wicepremiera i szefa MSZ Radosława Sikorskiego czeka doroczne wystąpienie w Sejmie, które "na pewno nie będzie rutynowe". - Polska dyplomacja mierzy się z poważnymi wyzwaniami - podkreślił premier.
- Sytuacja jest - nie tylko wokół Polski, ale w wymiarze globalnym - bardzo dynamiczna i ta niepewność strategiczna, która towarzyszy nam od wielu, wielu miesięcy, wywołana wojną w Ukrainie, (...) także innymi dramatycznymi zdarzeniami, wymaga bardzo poważnej geopolitycznej refleksji i bardzo adekwatnego do rzeczywistych wyzwań myślenia o polskiej dyplomacji - powiedział premier.
ZOBACZ: Premier przekazał "dobrą wiadomość". "Polska trafiła do klubu bilionerów"
Podkreślił, że nieprzypadkowo wszyscy w Polsce są obecnie skoncentrowani na naszych relacjach międzynarodowych, zarówno z państwami sojuszniczymi, jak i krajami stwarzającymi zagrożenie.
- Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, godności polskiego munduru stała się poważnym wyzwaniem też dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany i odpowiedzialny, ale też stanowczy zawsze wtedy, kiedy czy polski interes narodowy czy honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank - oświadczył Tusk.
Polska dyplomacja wobec Trumpa. Czarzasty apeluje do Nawrockiego
W ubiegłym tygodniu prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Ameryka nigdy nie potrzebowała pomocy NATO, a wojska Sojuszu podczas misji w Afganistanie trzymały się "trochę z tyłu" i "trochę z dala od linii frontu".
Słowa wywołały oburzenie opinii publicznej i polskich władz. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że polscy żołnierze podczas zagranicznych misji nie stali z tyłu, zasłaniali swoją piersią sojuszników m.in. z USA i przypomniał, że na polskich zagranicznych misjach 860 osób zostało poszkodowanych.
ZOBACZ: "Utarty schemat" działania Putina. Europejskie państwo na celowniku Kremla
Premier Tusk przypomniał w serwisie X, że w 2011 r. uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy, a "towarzyszący mu wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów".
Według marszałka Sejmu wypowiedź Trumpa jest skandaliczna i nigdy nie powinna paść, a polscy politycy powinni ją potępić. Skrytykował przy tym odpowiedź prezydenta Karola Nawrockiego.
- Nie stać pana na to, żeby powiedzieć panu prezydentowi Trumpowi: Zrobiłeś rzecz haniebną. Zapomniałeś o żołnierzach innych niż Amerykanie. Panie prezydencie, na kolanach niczego pan dla Polski nie załatwi - skomentował.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej